Nagłówek - Taconafide 3

„Soma 0,5 mg”, czyli co zrodziło się z połączenia Taco i Quebo

Każdy, kto choć trochę mnie zna, wie, jak bardzo zafascynowany jestem twórczością Filipa Szcześniaka. Jego muzyką zainteresowałem się jeszcze, gdy najnowszym projektem rapera była "Umowa o dzieło". Potem przyszedł czas na wysłuchanie Taco na żywo na Hali Stulecia we Wrocławiu i jakoś już tak się potoczyło. W efekcie na mojej półce znaleźć można wszystkie wydane … Czytaj Dalej „Soma 0,5 mg”, czyli co zrodziło się z połączenia Taco i Quebo

Reklamy
Nagłówek - Player One

„Player One” – recenzja: Wirtualny skok w popkulturę

Wszystkim tym, którzy zastanawiają się nad odwiedzeniem kina ze względu na nowy film Stevena Spielberga, mówię od razu - idźcie. Naprawdę warto! Nie myślcie o tym więcej i najlepiej już teraz rezerwujcie bilety. Nawet jeśli "Player One" nie zachwyci Was tak samo, jak mnie, to na pewno będzie to doświadczenie warte wydania swoich pieniędzy i … Czytaj Dalej „Player One” – recenzja: Wirtualny skok w popkulturę

Nagłówek - Seria niefortunnych zdarzeń s1

Co urzekło mnie w pierwszym sezonie „Serii niefortunnych zdarzeń”?

Dzisiejszego poranka platforma streamingowa Netflix uraczyła nas nowym, drugim sezonem jednego ze swoich najpopularniejszych seriali. "Seria niefortunnych zdarzeń", czyli opowieść garściami czerpiąca z literackiego pierwowzoru spod pióra Daniela Handlera (podpisującego się jako Lemony Snicket) zadebiutowała nieco ponad rok temu. Zainteresowali się nią nie tylko wielbiciele powieści liczącej trzynaście tomów, czy też ci, którzy powoli zapominali … Czytaj Dalej Co urzekło mnie w pierwszym sezonie „Serii niefortunnych zdarzeń”?

Nagłówek - Oscary

A co, gdybym to ja rozdawał tegoroczne Oscary?

Potraktujcie ten tekst najluźniej jak tylko się da. Choć od czasu do czasu napiszę jakąś filmową recenzję, w której zawrę swoje mniej lub bardziej wyszukane spostrzeżenia dotyczące opisywanych tytułów kinowych, to zdecydowanie nie można nazwać mnie wiarygodnym, rzetelnym i obiektywnym znawcom tematu. Po prostu lubię filmy, a skoro jest okazja, żeby podzielić się wrażeniami w … Czytaj Dalej A co, gdybym to ja rozdawał tegoroczne Oscary?

Nagłówek - Disaster Artist

„Disaster Artist” – Fabularnie o powstawaniu najgorszego filmu wszech czasów

Miano fenomenu "The Room" jest niezaprzeczalne. Pomimo tego, że gdy w 2003 roku film miał swoją oficjalną premierę, okazał się totalną klapą finansową i kinematograficzną, to dzisiaj spokojnie wpisuje się w ścisłą listę najbardziej kultowych produkcji wszech czasów. A już na pewno tych powstałych w nowym milenium. W ciągu pierwszych dwunastu miesięcy film zarobił zaledwie … Czytaj Dalej „Disaster Artist” – Fabularnie o powstawaniu najgorszego filmu wszech czasów