Pomoc Mierzona Kilometrami: Zrobiliśmy sześć zer w 3 miesiące

Patrząc na datę widniejącą na ekranie mojego laptopa zadaję sobie pytanie „Jak to się stało, że lato już minęło?”. Nie wiem, jakie są Wasze odczucia, ale według mnie czas stopniowo płynie coraz szybciej i nawet nie zauważam, kiedy przemija kolejny dzień, tydzień, miesiąc, a w przypadku tematu, który zostanie za chwilę poruszony, cały kwartał. Szczerze mówiąc to cały czas wydaje się, jakby końcówka czerwca była dopiero wczoraj, jednak rzeczywistość od razu sprowadza takie myślenie na ziemię i przypomina nam o tym, że za oknem jest jesień.

Uświadomienie sobie, że w naszym życiu przeminęło już kolejne lato może niektórych zdołować, ale na pewno nie zasmuci to osób, które z zupełnie czystym sumieniem mogą powiedzieć, że te ostatnie trzy miesiące spędziły w należyty sposób. Można było naładować swoje baterie podczas wymarzonych wakacji, popracować i zarobić pieniądze na kolejne miesiące albo zająć się swoim wyglądem poprzez uprawienie sportu. Możliwości na spędzenie lata jest zawsze od groma. Ja tym razem spróbowałem numerów dwa i trzy. Jednak najbardziej zadowolony jestem z ostatniego. Nie tylko dlatego, że zrobiłem coś dobrego dla swojego ciała i pozbyłem się nieco zbędnego balastu, ale również ze względu na to, że przy okazji mogłem pomóc potrzebującym. A to wszystko dzięki wspaniałej akcji Pomoc Mierzona Kilometrami, która w tym roku po raz czwarty zachęcała Polaków do aktywności fizycznej i chęci pomagania bliźnim. I po raz kolejny my, wszyscy uczestnicy akcji, pokazaliśmy, że można na nas liczyć!

Pomoc Mierzona Kilometrami

O kampanii, której głównymi inicjatorami są T-Mobile Polska, Fundacja TVN Nie jesteś sam oraz aplikacja Endomondo, pisałem już na samym jej początku, gdy trwał pierwszy etap zbierania kilometrów. Tam też dokładnie wyjaśniłem, czym właściwie jest ta cała akcja społeczna, o co w niej chodzi, co możemy dzięki niej zdziałać, a także, co bardzo istotne, jak do niej dołączyć. Dlatego bez sensu byłoby powielanie tych samych treści. Jeśli jesteście zainteresowani pierwszym wpisem o Pomocy Mierzonej Kilometrami, koniecznie zajrzyjcie TUTAJ. Ja teraz chciałbym jednak przejść od razu do konkretnego podsumowania całego wydarzenia, które zaledwie dwa dni temu dobiegło końca. Zrobię to w dwóch częściach – najpierw z ogólnymi informacjami o tym, co udało się osiągnąć nam, czyli wszystkim uczestnikom, a potem trochę o moich dokonaniach.

Nie wiem, czy moje wyniki będą kogoś wyjątkowo interesowały, ale chcę zrobić to właśnie w taki sposób. Jako pewnego rodzaju wakacyjne rozliczenie z mojej aktywności, aby móc szybko i łatwo ją ocenić. Dzisiaj, jak i w przyszłości. Tym bardziej, że w akcji tego typu uczestniczyłem po raz pierwszy. Ale na pewno nie ostatni :)

Cały ten szał rozpoczął się dokładnie w niedzielę 19. czerwca 2016 roku. Czas idealny, bowiem dzieciaki i nastolatkowie kończyli powoli rok szkolny, studenci zaliczali ostatnie egzaminy, dorośli nadal pracowali, ale długie i ciepłe dni sprawiały, że zaczynali coraz więcej myśleć o wolnych chwilach pomiędzy dniami roboczymi lub o urlopach. Zaczęło się aktywne lato, do którego często i głośno zachęcali organizatorzy. Czy to w internecie na stronach społecznościowych, czy też w telewizji w audycjach TVN. Swoje trzy grosze wtrącało także radio RMF FM i dzięki temu aplikacja Endomondo wskazuje, że do akcji zapisało się 4,13 miliona uczestników. Jest to jednak liczba użytkowników, którzy zostali dodani do wydarzenia automatycznie przez aplikację, dlatego niestety spora jej część tak naprawdę niczego nie dołożyła do ogólnej puli kilometrów. Jednak spróbowałem dowiedzieć się czegoś bardziej konkretnego i wychodzi na to, że niemal milion Polaków było aktywnymi uczestnikami PMK. Dystanse były małe i duże, ale każdy ma w tym swoją cegiełkę.

Pomoc Mierzona Kilometrami - Podziękowania
Takie podziękowania widnieją aktualnie na stronie głównej akcji. Coś wielkiego!
Źródło: kilometrami.pl

Cała zabawa trwała przez dokładnie 99 dni. Zakończyła się w minioną niedzielę 25. września 2016. Do setki zabrakło jednej doby, ale mimo to termin wydarzenia jednoznacznie pokazuje nam, że akcja była ogromnym przedsięwzięciem, które faktycznie z roku na rok zyskuje na popularności i rozmachu. Świetnie obrazuje to ostateczna liczba zebranego dystansu. Wszystkie aktywne osoby przez całe lato uzbierały rekordowe 138 milionów kilometrów. Dla porównania, pierwsza edycja kampanii w roku 2013 zakończyła się na 40 milionach. Rok później było ich już dwa razy więcej. W 2015, podczas zeszłych wakacji, Polacy osiągnęli pułap 115 milionów kilometrów. Tym razem poprzeczka została zawieszona jeszcze wyżej!

Całe wydarzenie zostało podzielone na 8 etapów, z których siedem trwało po 14 dni, a jeden, wyjątkowy, sprawdzał nasze umiejętności przez wyłącznie jedną dobę. Odbył się on w niedzielę 11 września 2016 roku. Wówczas, przez jedynie 24 godziny, uczestnikom udało się zebrać aż ponad 3 miliony kilometrów. Nie da się ukryć, że wynik ten zaskoczył samych organizatorów akcji, którzy zachęcali nas do nabicia przynajmniej jednego miliona, a w najlepszym wypadku – dwóch. Jak się okazało, powiedzenie „Polak potrafi” ma w sobie jeszcze więcej prawdy niż mogłoby się wydawać i ostatecznie daliśmy z siebie 300%!

Uczestniczyć w Pomocy Mierzonej Kilometrami można było na przeróżne sposoby. Najpopularniejsze bieganie mogło być zastąpione przez jazdę na rowerze, rolkach, deskorolce, ale także na wózku. To ostatnie kompletnie nie dziwi, jeśli zna się powody całego zamieszania. A są nimi podopieczni Fundacji TVN Nie jesteś sam, którzy cierpią na niepełnosprawność ruchową i potrzebują stałej opieki oraz leczenia. Wielkie serce uczestników akcji spowodowało, że dzieciaki, o których właśnie mowa, otrzymają okrągły milion złotych na wszelkie potrzebne zabiegi i rehabilitacje, aby móc wrócić do pełni sił. Dla nas były to tylko kilometry zbierane przez kilkadziesiąt minut. Dla nich – pokaz prawdziwej, bezinteresownej pomocy.

 

Warto także podkreślić, że uczestnictwo w akcji było pomocą nie tylko dla innych, ale też dla siebie. Wykonywanie czynności fizycznych pozwala naszemu ciału na spalanie nadmiernej ilości kalorii, która nie została wykorzystana przez nasz organizm. Jednorazowy trening pozwala na pozbycie się od kilkudziesięciu do nawet kilku tysięcy kalorii (w zależności od rodzaju dyscypliny, czasu jej wykonywania, intensywności, masy naszego ciała i prawdopodobnie wielu innych, o których nie mam pojęcia, bo nie jestem ekspertem). Jak się okazuje, uczestnicy kampanii spalili łącznie 7,04 miliarda kalorii. Tak, dokładnie o tyle jesteśmy szczęśliwsi z wyglądu naszych sylwetek. Jednak gdyby tego było mało, wrażenie robi także inna statystyka. Po dodaniu do siebie czasu trwania wszystkich treningów, które zostały wykonane przez prawie milion aktywnych Polaków, okazuje się, że byliśmy w ruchu przez 1661… lat!

Wspominałem na samym początku, że ostatnie trzy miesiące minęły w mgnieniu oka, ale nie przypuszczałem, że aż grubo ponad półtorej tysiąca lat!

Wspólne statystyki robią piorunujące wrażenie. Szczęka może opaść nie tylko tym, którzy nie podejmują jakiejkolwiek aktywności fizycznej lub o Pomocy Mierzonej Kilometrami słyszą po raz pierwszy, ale pewnie również dla nas wszystkich, uczestników, są to liczby nie z tej planety! Kto mógłby spodziewać się, że w grupie jest aż taka siła.

Pomoc Mierzona Kilometrami - Ambasadorzy
Akcję wspierało wiele znanych osób, jak np. aktorzy lub sportowcy.
Źródło: facebook.com/pomocmierzonakilometrami

Teraz chciałbym zrobić moje własne, osobiste rozliczenie z tegorocznych wakacji. Trudno byłoby mi przesiedzieć całe trzy miesiące w jednym miejscu. Chociaż lubię marnować czas na gry i przeglądanie mniej lub bardziej sensownych stron w internecie, wyjść na zewnątrz również trzeba. Stąd mój wynik. Przez 99 dni trwania akcji uzbierałem dokładnie 1251,35 kilometrów. Jak moje samozadowolenie? Bardzo dobrze! Na koniec lipca miałem na koncie już ponad 500 km. Celem na sierpień było podwojenie tej sumy, co udało się na parę dni przed ostatnim dniem miesiąca. Potem, z nieco mniejszym zapałem, ale wciąż ochoczo, dołożyłem ćwierć tysiąca. Ostatecznie, pozwoliło mi to na zajęcie 15 654 miejsca. Jestem wśród 16 tysięcy najbardziej pomocnych i aktywnych osób w Polsce!

Pomoc Mierzona Kilometrami - Mój wynik
O tak!

Bawiąc się w matematykę „wyższą” oznacza to, że uzbierałem 0,0009% z całej sumy naliczonych kilometrów. Trudno mi jednoznacznie określić, czy to sporo, ale zważywszy na to, ile osób uczestniczyło w wydarzeniu – nie jest źle! Tym bardziej, że mieszczę się wśród 0,37% najbardziej aktywnych osób podczas akcji. Tak jest, całe 99,63% pozostało ze swoimi wynikami za mną. Tak to wygląda, jeśli oczywiście weźmiemy pod uwagę wszystkich automatycznie zapisanych użytkowników Endomondo. Jeśli jednak policzymy tylko tych, którzy faktycznie mają na koncie chociaż jeden kilometr (przybliżmy liczbę takich osób do jednego miliona) to klasyfikuję się wśród 1,57% osób z najwyższymi wynikami. Tak więc 98,43% uczestników zdobyło mniej niż 1251,35 kilometrów. Patrząc na to w ten sposób – jest lepiej niż nieźle!

Na tych statystykach nie skończyłem i liczyłem dalej. Przez wszystkie dni trwania akcji udało mi się 147 razy włączyć Endomondo. Daje to średnią 1,48 treningu na dzień. Z całej tej dość pokaźnej liczby, 107 razy wybierałem się na spacery o różnym dystansie – od niecałego kilometra do nawet dziesięciu. Reszta, 40 treningów to jazda na rowerze. Ta nigdy nie trwała krócej niż trzy kilometry, a najwięcej wyniosła mnie ponad 50 z hakiem – aktualnie rekord osobisty, którego nie pobiłem przez niewygodne siodełko ;)

Czerwiec – 16 treningów, z czego 15 to chodzenie, a jeden jazda na rowerze. Lipiec – 35 podejść, na które składają się 16 razy spacery oraz 19 pedałowanie. Sierpień – za sprawą chodzenia do pracy padł rekord 60 włączeń aplikacji, wśród których aż 45 to przechadzki, a  15 rower. Na koniec, we wrześniu, swoją aktywność zanotowałem 36 razy, gdzie nadal większość stanowiło spacerowanie, bo aż 31 podejść.

Pomoc Mierzona Kilometrami - Treningi
Część moich treningów z lipca. Wśród nich mój dotychczasowy rekord rowerowy!

Wracając do mojego wyniku ogólnie zdobytych kilometrów oraz liczby dni, przez które trwała Pomoc Mierzona Kilometrami, do puli akcji dodawałem średnio 12,64 kilometra na dobę. Główną zasługę mają w tym oczywiście przejażdżki rowerowe, ale nie zmienia to faktu, że jestem z tego niezmiernie dumny. Dodatkowo warto napomnieć, że przez cały ten czas spaliłem 66 468 kalorii, a jeśli przyjmiemy, że każdego dnia przyswaja się średnio 2 tysiące – oznacza to, że przez 33 dni nie pozostawiałem zbędnej energii w organizmie.

106 godzin poświęciłem na wszystkie czynności ruchowe. Niektóre spacery lub przejażdżki sięgały po 120 minut, zaś innym razem chodzenie trwało jedynie kilkanaście. Mimo tego, daje to łącznie prawie 4,5 doby spędzonej na robieniu czegoś dobrego dla mojego ciała, jak i potrzebujących z fundacji, dla których kilometry były zdobywane.

Myślę, że takie statystyki  w zupełności wystarczą. Mógłbym z ciekawości pobawić się w wiele innych obliczeń, które pokazałyby mi, jak poradziłem sobie z tym wielkim, trzymiesięcznym wyzwaniem, ale i tak ostatecznie jestem zdania, że zrobiłem co było w mojej mocy, a swoje podstawowe założenia w pełni zrealizowałem. Efekty są widoczne gołym okiem. Przez całe lato zrzuciłem ponad 4 kilogramy. Udało mi się wygrać dwie koszulki oraz gadżety Pomocy Mierzonej Kilometrami w oficjalnych konkursach od organizatorów. A do tego najważniejsze – przyczyniłem się do zebrania okrągłego MILIONA złotych na leczenie i rehabilitację dzieciaków z Fundacji TVN Nie jesteś sam.

Akcję uważam za zakończoną i w pełni udaną. A za rok, podczas piątej edycji, będzie trzeba przyłożyć się jeszcze bardziej :)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close