Świąteczne reklamy, które można oglądać bez końca – część 1

Znacie to uczucie, kiedy do końca filmu pozostaje tylko kilkanaście minut, właśnie zaczynać się ma najbardziej wartka akcja, długo wyczekiwany punkt kulminacyjny, ostateczny pojedynek dobra ze złem, aż tu nagle na ekranie pojawia się przerywnik stacji telewizyjnej, a po nim, przez co najmniej dziesięć minut, wyświetlane są tandetne reklamy bez jakiegokolwiek pomysłu, prawda?

Wstręt do reklam telewizyjnych to coraz popularniejsze zjawisko, jednak na ratunek ich złej opinii przybywają przekazy internetowe, które z każdym rokiem stoją na coraz wyższym poziomie, a oglądając je nie czujemy odrazy.

Największym uznaniem wśród odbiorców cieszą się niewątpliwie reklamy świąteczne. Można nawet zauważyć zjawisko zainteresowania się nimi przez internautów, kiedy to kalendarze wskazują listopad. Tak, jak zwykle reklamy omija się szerokim łukiem, tak w sieci niekiedy sami szukamy nowych, ciekawych produkcji od różnych wielkich marek, które swoimi kilkuminutowymi spotami chcą nadać nam świątecznej atmosfery, a także (mniej lub bardziej nachalnie) skłonić do skorzystania z ich usług. W końcu taka rola przekazów promocyjnych.

Spoty świąteczne #1 - Dekoracja

Specjalne, bożonarodzeniowe reklamy publikowane są w internecie od co najmniej dobrych kilkunastu lat, a niejedna z nich zasługuje na miano prawdziwej perełki w świecie marketingu. Pomysłami i emocjonalnymi aspektami potrafią szczerze zaskoczyć, a w niektórych przypadkach ich realizacja stoi na poziomie iście filmowym.

W duchu otaczającej nas przedświątecznej atmosfery, postanowiłem pogrzebać nieco w internecie i znaleźć kilka z tych wspomnianych pereł. Jedne znamy bardziej, drugie mniej. Niektóre to prawdziwa klasyka, do której wraca się co roku, a inne mogą być dla Was nowym doświadczeniem. W każdym razie tych sześć poniższych spotów uważa się wszem i wobec za najlepsze w swoim rodzaju, a twórcy (jak komentuje wielu użytkowników) powinni otrzymywać świąteczne premie każdego roku.

Coca-Cola: Holidays are Coming! (1995)

Napisałem wyżej, że będą także takie, które wszyscy znamy, prawda? Niewątpliwie spot reklamowy największej marki wśród napojów gazowanych całego świata jest czymś, co każdy zna na pamięć. Od wielu lat czerwone ciężarówki, które stały się symbolem komercyjnej strony świąt Bożego Narodzenia, były pierwszą oznaką zbliżającego się grudnia, bo rzadko zdarzało się, że jakakolwiek inna reklama była prędzej emitowana w telewizji.

Tak, ten spot niejednokrotnie pojawiał się w telewizji i pewnie głównie dlatego jest już tak kultowy, ale po prostu nie mogłem go pominąć, kiedy wziąłem się za temat świątecznych przekazów reklamowych. Przyznajcie, chyba każdemu, kto przeczyta słowa „Holidays are Coming”, od razu na myśl nasuwa się melodia i rytm piosenki, która rozbrzmiewa w tle. Nie da się ukryć faktu, że Coca-Cola niemal wykreowała marketingową stronę świąt, począwszy od czerwono-białego wizerunku Świętego Mikołaja jeszcze w pierwszej połowie zeszłego stulecia. Ale imponuje nawet to, że poniższa reklama liczy sobie już 21 lat! To tyle, co ja… O losie.

Allegro: Czego szukasz w święta? Mikołaj (2015)

Spot reklamowy liczy sobie zaledwie rok, ale jak najbardziej do listy pasuje. Tym bardziej, że pomysł na niego był wprost genialny, a realizacja trafiona w dziesiątkę, przez co całość ujmuje nas tak, jak powinna. Za serce. W ostatnim czasie produkcje największego w Polsce serwisu aukcyjnego są na naprawdę wysokim poziomie, o czym świadczą przede wszystkim krótkometrażowe filmy powstające we współpracy z reżyserem Tomaszem Bagińskim. Według mnie, era świetnych filmów internetowych od Allegro zaczęła się właśnie od tej oto świątecznej reklamy.

Ukazanie zwykłej, przeciętnej rodziny obchodzącej Wigilię Bożego Narodzenia było pomysłem niezwykle trafnym głównie z tego względu, że z całą przedstawioną historią łatwo jest utożsamić się niemal każdemu odbiorcy. Może nie do końca przemówi ona wystarczająco mocno do kilku lub kilkunastolatków, ale osoby wkraczające w dorosłość i starsze na pewno poczują niemałe wzruszenie, gdy 90-sekundowy spot ukaże nam sedno przekazu. Udziela się świąteczna atmosfera i łapie za serce. Dobrze jest zobaczyć taką reklamę na polskim rynku.

Sainsbury’s: Christmas in a Day (2013)

Najpierw należy się wytłumaczenie tego, czym właściwie jest Sainsbury’s. Tak, jak Coca-Colę wszyscy świetnie znamy, tak tę sieć hipermarketów już niekoniecznie, a to głównie dlatego, że dotyczy wyłącznie Wielkiej Brytanii. Jednak tam jest podobno bardzo popularna, stąd też nie powinien dziwić szeroki odbiór jej świątecznego spota. Pomysłodawcy wpadli na coś genialnego w swojej prostocie. Dosłownie. Rok wcześniej, w 2012, klienci zostali poproszeni o nagranie choćby kilku chwil ze swoich świąt. Każdy chętny mógł uwiecznić spędzanie tego magicznego dnia, a następnie przesłać je do osób odpowiedzialnych za projekt. W ten oto sposób powstał pewnego rodzaju film dokumentalny, który składa się z wielu zebranych nagrań.

To, co zobaczyć możecie poniżej, jest tylko kilkuminutową wersją całości. Można powiedzieć, że zwiastunem całego filmu, który trwa ponad 40 minut. Jednak już sam fragment pokazuje nam, jak różnie obchodzić można Boże Narodzenie i co ono znaczy dla pojedynczych osób. Choć zazwyczaj tradycje i główne założenia są podobne, to mimo tego w każdym domu świąteczny posiłek lub rozpakowywanie prezentów różnią się od siebie. W poniższym filmie największe wrażenie robi sama końcówka, która po prostu wzrusza i udowadnia, że istota świąt zależna jest od indywidualnych przypadków.

Sainsbury’s: Christmas is for Sharing (2014)

Tak jest, ponownie na listę załapuje się ta sieć hipermarketów, ale tak już ze świątecznymi reklamami bywa, że zazwyczaj największą popularność zyskują te same firmy lub marki. Przede wszystkim dlatego, że co roku przykładają ogromną wagę do swoich spotów, a ludzie przyzwyczajają się, że gdy nadchodzi połowa listopada, dana sieć udostępnia swoje bożonarodzeniowe wideo promocyjne. Wśród „gigantów spotów świątecznych” jest właśnie Sainsbury’s, której produkcja z roku po Christmas in the Day, również odniosła wielki sukces i została obejrzana przez miliony. Tutaj jednak mamy już do czynienia z krótką, fabularną opowieścią, która przenosi nas do czasów niezwykle okrutnych.

Dwa lata temu postawiono na obraz pierwszej wojny światowej. Zostaliśmy przeniesieni o równe sto lat na pole bitwy, gdzie przed sobą nawzajem skrywają się wojska dwóch nacji. Akcja osadzona jest najpierw w samą Wigilię, a potem w bożonarodzeniowy poranek. Spot jest pewnego rodzaju kontrastem pomiędzy bestialskim okresem ówczesnej wojny a teoretycznie radosnymi i magicznymi świętami, które zdecydowanie takich nie przypominają, gdy rozgrywa się walka o śmierć i życie. Tutaj jednak zaproponowano nam wizję dość nierealną, ale z całą pewnością utrzymaną w duchu świąt. Produkcja świetnie chce przekazać nam bezsensowność wojen i namawia do ich zaprzestania. Mimo wszystko, cel szlachetny.

John Lewis: Monty the Penguin (2014)

Wiecie to lub nie, ale przedsiębiorstwo John Lewis jest zupełnym mistrzem, jeśli chodzi o dziedzinę reklam świątecznych. Każdego roku, już od wielu lat, swoje produkcje stawia na naprawdę wysokim poziomie i zawsze cieszy się ogromnym zachwytem wśród odbiorców. Za każdym razem jest to coś nowego, pomysłowego i świetnie zrealizowanego. Naprawdę nie ma co się dziwić, że internauci co roku w listopadzie czekają na nowy spot brytyjskiej sieci domów towarowych, bo choć wrażenia mogą być lepsze lub gorsze, to zawsze na tle innych produkcji wypadają ponadprzeciętnie. Nie dziwi więc fakt, że na dwóch ostatnich pozycjach na mojej liście świątecznych spotów znajdują się przekazy od Johna Lewisa.

Dwa lata temu furorę zrobił mały, komputerowy pingwin, który zaprzyjaźnił się z pewnym kilkuletnim chłopcem. Duet był szczęśliwy jak mało który, a każde spędzone razem święta były wyjątkowe. Jednak po pewnym czasie, czarno-biały ptak zaczął odczuwać samotność związaną z brakiem drugiej połówki. Wiecie, tej w pojęciu miłosnym, nie przyjacielskim. Nie pomagały mu widoki szczęśliwie zakochanych par, które napotykał niejednokrotnie, co również nie uszło uwadze chłopcu. Ale okej, na tym poprzestanę, bo jeszcze się zapomnę i popsuję przyjemność z oglądania. Jak zwykle w tego typu przypadkach, najbardziej dotknie Was końcówka filmiku, która po części pokazuje nam, dla kogo tak właściwie święta są najbardziej magicznym okresem.

John Lewis: The Long Wait (2011)

Mój osobisty, definitywny zwycięzca wszelkich nagród z dziedziny spotów reklamowych na święta. Oczywiście, o ile tego typu konkursy byłby organizowane. W każdym razie, gdy po raz pierwszy było mi dane obejrzeć tę reklamę, byłem pod ogromnym wrażeniem jej rozwinięcia i zwrotu akcji. Najważniejszą rolę odgrywa tutaj z pewnością aspekt nieświadomości, który towarzyszy nam od początku produkcji. Jestem przekonany, że nikt, kto pierwszy raz oglądać będzie The Long Wait, nie weźmie pod uwagę takiej możliwości, jaka zostanie nam przedstawiona. Spot ten po prostu uświadamia mnie w przekonaniu, że panowie odpowiedzialni za promocję tej brytyjskiej sieci są właściwymi osobami na swoich stanowiskach.

Nie będzie niczym odkrywczym stwierdzenie, że nie od dzisiaj Boże Narodzenie jest najbardziej umiłowane właśnie wśród dzieciaków. To dla nich są one najbardziej wyjątkowym okresem w ciągu roku, to one czekają na nie już od dobrych kilku tygodni wstecz, a listy do Mikołaja zaczynają pisać jeszcze w listopadzie. Udowadnia to poniższy spot, ale też niejeden z tych, które przedstawiłem Wam powyżej. Ważna rola młodocianych w tego typu produkcjach nie jest przypadkowa, bo dodaje całości elementu autentyczności i magii, którą mimo wszystko najmocniej czują właśnie oni. Później niewątpliwie to się zmienia. Mniej lub bardziej, ale urok świąt wygasa wraz z nadejściem dorosłego życia. Warto jednak gdzieś tam w środku zachować tę cząstkę dzieciaka i poczuć ją od czasu do czasu, szczególnie na święta.

Tak prezentuje się kilka moich (i nie tylko) ulubionych spotów świątecznych, które w internecie robią prawdziwą furorę, ale to wciąż nie wszystko. Powyższe reklamy nie uwzględniały tych, które swoją premierę miały w tym roku, dosłownie kilka lub kilkanaście dni temu. Dlatego postanowiłem temat ten podzielić na dwie części i już niebawem, bliżej Bożego Narodzenia, przedstawię Wam parę tegorocznych spotów, które również warto zobaczyć i docenić za ich oryginalność oraz realizację. A też są to niemałe perełki!

Reklamy

3 myśli w temacie “Świąteczne reklamy, które można oglądać bez końca – część 1

  1. misiaczekxD 09.12.2016 — 22:47

    Cześć Sebapilka!

    Powodzenia w pisaniu :)

    Polubienie

    1. Proszę, jednak post na nCP trafił do znanych mi osób :) Dziękuję bardzo!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close