Z muzyki elektronicznej polecam Clean Bandit i The Dumplings

Szczątkowy zdrowy rozsądek podpowiada mi dość wyraźnie, że najlepszym autorytetem w dziedzinie muzyki nie jestem. Z łatwością znaleźlibyście wiele osób, które lepiej znają się na piosenkach, zespołach lub gatunkach. To żaden wyczyn, bo należę do grupy ludzi, która po prostu lubi wsłuchiwać się w muzykę i nic więcej. Nie brnę w nią dalej, bo wystarczy mi, że czegoś przyjemnie się słucha, a ja nie czuję presji posiadania nieskończonej wiedzy na temat danego wykonawcy i tym podobnych. Zdarza się nawet, że nie znam jakiegoś nazwiska, choć dla innych może być to karygodne. Słucham tego, co aktualnie jest na topie lub spodobało mi się pewien czas temu i wyjątkowo zapadło w pamięć. Oto cała moja muzyczna filozofia.

Muzyka elektroniczna

Jednak pomimo braków we wiedzy, jestem w stanie wymienić co najmniej kilku wykonawców lub parę zespołów, których cenię i darzę sporą sympatią. Nie zawsze mam humor odpowiedni do słuchania radia. A naprawdę trzeba być w wyjątkowym nastroju, żeby momentami je zdzierżyć. Dlatego wtedy sięgam po dość ograniczoną garstkę artystów, których zawsze miło jest posłuchać. I choć z niektórymi jestem zaznajomiony już długo, to paru innych znam dopiero od niedawna. To jednak nie zmienia faktu, że z ręką na sercu mogę polecić Wam utwory, które są przez nich prezentowane. Dzisiaj naszła mnie ochota, aby pokrótce przedstawić zespoły, które prawdopodobnie dobrze znacie lub choćby mieliście okazję usłyszeć. Jednak z pewnych kilku powodów postanowiłem o nich napisać, bo nie zawsze teksty na tym blogu muszą być długie, poważne i mające konkretnie obrany cel.

Clean Bandit

„Rather Be” i „Come Over” słyszeliście prawdopodobnie niejednokrotnie w radiu lub podczas wyszukiwania piosenek na YouTube, gdzie często polecane są aktualne hity muzyczne. I choć oba te kawałki nie są najświeższe, to do tej pory pozostają najważniejszymi pozycjami na trackliście brytyjskich muzyków. Nie ma co ukrywać, bo sam tytuł posta już jasno stwierdza, że postanowiłem tutaj krótko opisać dwa zespoły, które opierają swoją działalność przede wszystkim na muzyce elektronicznej. Jednak gdyby skupiały się wyłącznie na niej, to nie byłyby na tyle charakterystyczne i wyróżniające się spośród innych, aby właśnie teraz o nich mówić. Clean Bandit jest świetnym przykładem na to, że muzyka daje potężne pole do popisu i nie ma w niej miejsca na zamykanie się w ściśle obranych ramach. I tak, nadal podtrzymuję to, że utwory tego trio to przede wszystkim elektroniczne brzmienie, ale każdy, kto skupił się na dźwiękowym wymiarze ich piosenek, z pewnością spostrzegł ciekawe połączenie komputerowo generowanej melodii z instrumentami charakterystycznymi dla muzyki klasycznej i poważnej. Połączenie to jest oryginalne, ciekawe i co za tym idzie – dające oszałamiające efekty, w które wsłuchać się możemy w każdym utworze Clean Bandit. Nie tylko w tych najpopularniejszych.

Ciekawym zagadnieniem jest także skład brytyjskiego zespołu, w który wchodzi trójka uzdolnionych muzyków. Bracia Jack i Luke Patterson oraz jedyna przedstawicielka płci pięknej, Grace Chatto. To oni obecnie tworzą kawałki, które niemal automatycznie stają się coraz większymi przebojami na listach muzyki popularnej. Ten pierwszy odpowiedzialny jest za gitarę basową i keyboard. Drugi specjalizuje się w grze na perkusji. Zaś Grace prezentuje się najczęściej wraz ze swoją wiolonczelą. Do niedawna w skład zespołu wchodziła jeszcze czwarta osoba, które również związana była z Clean Bandit od założenia. Neil Amin-Smith, który grał na skrzypcach i fortepianie, został pożegnany w październiku ubiegłego roku za pośrednictwem oficjalnego obwieszczenia na fanpage’u zespołu i jego prywatnym koncie na Twitterze. Jednak ciekawszą sprawą jest fakt, że obecne trio nie posiada i nigdy nie posiadało stałego wokalisty, który wykonywałby tekstową, merytoryczną część utworów. Niedługie, skromne sekwencje słowne wykonywane są przez Grace lub Jacka, jednak w większości przypadków zespół zaprasza do współudziału różnych „zewnętrznych” artystów, jak Jess Glynne lub (w najnowszym utworze) Zara Larsson.

Muzyka elektroniczna - Clean Bandit
Skład Clean Bandit jeszcze sprzed „rozłamu”. Od lewej: Jack, Grace, Neil i Luke.
Zdjęcie: mywayticket.ru

Początki Clean Bandit sięgają 2008 roku, kiedy to cała wymieniona wcześniej czwórka studiowała na uniwersytecie w Cambridge i po zapoznaniu się ze sobą postanowiła stworzyć (jeszcze wtedy) w pełni amatorską kapelę. Co ciekawe, nazwa zespołu wzięła się od przetłumaczenia pewnego rosyjskiego wyrażenia, którego znaczenie jest porównywalne z anglojęzycznym „complete bastard”, a więc po polsku „skończony skurczybyk”. Geneza w ogólnym zarysie brzmi wyjątkowo ciekawie, ale postanowiłem się w nią nie zagłębiać, jako że nawet sama angielska Wikipedia i inne źródła informacji nie są w stanie odpowiednio przybliżyć i wyjaśnić pochodzenie nazwy. Jeśli chodzi o dyskografię zespołu, aktualnie posiada on zaledwie jeden krążek o tytule „New Eyes”, który oficjalnie został wydany w 2014 roku. Promocja projektu nastąpiła jednak już prawie dwa lata wcześniej, gdy oficjalnie wypuszczono singiel „A+E”, który wszedł do najlepszej setki brytyjskiej listy przebojów. Po paru miesiącach zaprezentowano drugi utwór „Mozart’s House”, który zdołał wspiąć się aż na 17 pozycję. Jednak największy sukces przypadł piosence „Rather Be”, która ukazała się jako czwarta i uplasowała się na miejscu lidera topowych list. Skutkowało to lawiną wyróżnień, nagród i rekordów dla tego przeboju, które napływały niemal nieustannie, łącznie ze statuetką Grammy w 2015 roku.

Po premierze płyty nadszedł czas na długą trasę koncertową, której popularność świadczyła o wielkim sukcesie zespołu i ich stale wzrastającym uznaniu wśród miłośników muzyki elektronicznej i popularnej. Jak Clean Bandit ma się obecnie? Zaledwie dwa dni po odejściu z ekipy czwartego muzyka, wypuszczony został singiel „Rockabye” z gościnnym występem rapera Seana Paula i wokalistki Anne-Marie. Utwór z miejsca stał się hitem na brytyjskich listach przebojów, gdzie pozycję numer jeden zajmował przez 9 tygodni, ale sukces był wyraźny także w wielu innych krajach świata, miedzy innymi w Polsce. Wielkim wyróżnieniem było przede wszystkim dziewiąte miejsce w najważniejszym zestawieniu muzyki popularnej – Hot 100 „Billboardu” w Stanach Zjednoczonych. Trio nie spoczęło i poszło za ciosem, czego dowodem może być debiutujący zaledwie 10 dni temu numer „Symphony”, który był zapowiadany na długo przed premierą, a swój współudział ma w nim szwedzka gwiazda Zara Larsson. Liczba na dzisiaj? Prawie 18 milionów wyświetleń teledysku na YouTube. Wygląda na to, że Clean Bandit staje się (o ile już się nie stało) porządną maszyną do produkowania solidnych hitów, które charakteryzują się ciekawym połączeniem muzyki elektronicznej z klasyczną oraz ważnym i mądrym przesłaniem płynącym z ust wokalistów.

The Dumplings

Z wysp brytyjskich przenosimy się na nasze podwórko, gdzie na nieco atencji zasługuje wyjątkowo uzdolniony duet, którego nazwa nie mogłaby chyba brzmieć bardziej swojsko. Oczywiście, gdy przetłumaczy się ją na język polski. The Dumplings znałem już dużo wcześniej, bo ich działalność artystyczna przewijała się tu i ówdzie, a przede wszystkim (o czym więcej za chwilę) w internecie, gdzie przebywam bardzo często. Jednak bliżej z ich twórczością zetknąłem się w grudniu ubiegłego roku, kiedy to jako wolontariusz podczas Koncertu Specjalnego Pamięci Grzegorza Ciechowskiego w toruńskiej Od Nowie miałem okazję stać zaraz za kulisami i poznać wykonawców oraz ich muzykę z bliska. Nie będzie odkryciem stwierdzenie, że The Dumplings specjalizuje się w tak zwanym elektropopie, którego cechą charakterystyczną jest używanie licznych syntezatorów i efektów elektronicznych generowanych przez odpowiednie urządzenia. Sprawia to, że ich utwory brzmią wyjątkowo specyficznie, co wiąże się z tym, że jednym przypadną do gustu, a innym zdecydowanie nie. Ale tak już jest z muzyką – nie da się tworzyć jej dla wszystkich lecz bardziej dla odpowiedniego grona sympatyków. A jej bogactwo i różnorodność pozwalają każdemu na odnalezienie swojego gatunku.

Jak już wspomniałem, zespół składa się z zaledwie dwóch osób – Justyny Święs, która jest odpowiedzialna przede wszystkim za wokal, oraz Kuby Karasia zajmującego się dźwiękową sferą utworów. Tylko ta para jest potrzebna do tego, aby tworzyć tak nieprzeciętną i mającą w sobie wielki potencjał muzykę, co zauważane jest nie tylko przeze mnie lub bardzo wąskie grono wielbicieli elektropopu, ale również liczne i szerokie społeczeństwo. Świadczy o tym przede wszystkim stale rosnąca liczba nagród i wyróżnień dla duetu, wśród których znajdują się przede wszystkim Fryderyk z 2015 roku za fonograficzny debiut oraz nagroda artystyczna wręczona podczas ostatniej edycji wspomnianego koncertu imienia Grzegorza Ciechowskiego. Co ciekawe, The Dumplings nie ma długiego stażu na scenie muzycznej, jako że powstało dopiero w 2011 roku, a więc zaledwie sześć lat temu. Początków duetu można doszukiwać się w jednym z wielu krajowych konkursów piosenki, podczas którego muzycy poznali się po raz pierwszy i od razu postanowili zacząć współpracować nad własnym projektem. Jak się szybko okazało, była to świetna decyzja, bowiem teraz Justyna i Kuba są uznawani za wyjątkowe objawienie na polskiej scenie. Choć początki były trudne, głównie w związku z nieodpowiednio dobranym gatunkiem muzycznym (próbowali z akustycznym indie rockiem), to aktualnie w dziedzinie elektropopu nie mają sobie równych.

Muzyka elektroniczna - The Dumplings
Wokal Justyny i muzyczny zmysł Kuby świetnie komponują się w ich utworach.
Zdjęcie: zetchilli.pl

Jak w obecnych czasach pokazać się światu i mieć szansę na zaistnienie? Odpowiedź jest prosta – wykorzystując internet! To właśnie z niego wywodzi się sukces The Dumplings, jako że pierwsze kroki stawiali na własnym kanale na YouTube, co po czasie i stopniowo przynosiło coraz większą popularność. Duży wkład z promocję duetu miał niewątpliwie Łukasz Jakóbiak – prowadzący talk-show internetowy „20m2”, gdzie do swojego skromnego mieszkania zaprasza przeróżne postacie ze świata show-biznesu, filmów, muzyki i innych. Justyna i Kuba postanowili chwytać wiatr w żagle i wysłali do niego kilka swoich utworów, które zostały docenione i skutkowały zaproszeniem pary na wywiad, który w sieci został opublikowany 23 września 2013 roku. Potem nie było miejsca na zwlekanie, jako że The Dumplings stawało się w Polsce coraz bardziej rozpoznawalne. Przyszedł czas na wejście do studia nagraniowego i pracę nad pierwszym krążkiem. Debiutancki album zatytułowany „No Bad Days” został wypuszczony 13 maja 2014 roku, a nieco wcześniej ukazał się promocyjny singiel pod tytułem „Mewy”, który mimo średnich wyników słuchalności (choć dla duetu i tak były to prawdopodobnie nierealne liczby) świetnie spisał się w roli reprezentanta całej zawartości płyty.

Później nie było gorzej i The Dumplings ceniono coraz szerzej. Niejeden współczesny polski wykonawca marzy o tym, aby chociaż raz w życiu wystąpić na festiwalach muzycznych rangi Open’era lub Offu. Justyna i Kuba dokonali tego kolejno latem 2014 i 2015 roku. Na koncie mają również występy w Wielkiej Brytanii podczas Liverpool SoundCity lub The Great Escape odbywającego się w Brighton. Nie zabrakło ich również w angielskiej stolicy. Na chwilę obecną płyta „No Bad Days” nie jest jedynym dorobkiem zespołu, jako że półtorej roku temu, w listopadzie 2015, wypuszczony został kolejny projekt owiany tytułem „Sea You Later”, który był w stanie przebić sukces poprzedniczki i spokojnie przekroczył granicę 15 tysięcy sprzedanych egzemplarzy na polskim rynku. Skutkowało to przyznaniem cennego miana złotej płyty. Obecnie najbardziej znanymi kawałkami The Dumplings są „Nie gotujemy”, który w najlepszym momencie zajął 27. miejsce na Liście przebojów Trójki, a także „Kocham być z Tobą” uważany za sztandarowe działo duetu, o czym świadczy 8. pozycja w tym samym zestawieniu oraz certyfikat platynowej płyty. Czy na tym się skończy? Możemy być pewni, że nie! Z całą pewnością już niebawem Justyna i Kuba dadzą o sobie znać po raz kolejny, jak zapowiadali podczas odbierania nagrody na grudniowym koncercie w Toruniu.

Reklamy

1 myśl w temacie “Z muzyki elektronicznej polecam Clean Bandit i The Dumplings

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close