Gry epizodyczne – ich plusy i minusy. Część 2

Choć od dnia publikacji pierwszej części tych rozważań minęło zaledwie kilkanaście dni, to najpopularniejsze studio gier epizodycznych – Telltale Games, zdążyło już wydać kolejny odcinek jednej ze swoich aktualnych serii. Tak właśnie w rzeczywistości wygląda rynek tego gatunku. Niemal co chwilę pojawia się coś nowego. Zważywszy na to, że stale przywoływane przeze mnie studio nie jest jedyne w branży. Jeśli weźmie się pod uwagę wszystkich wydawców epizodycznych tytułów, to najprawdopodobniej w przeciągu ostatnich dni pojawiło się co najmniej kilka nowych odsłon gier. Nie tylko „Minecraft: Story Mode – Season 2”, którą miałem na myśli w pierwszym zdaniu.

Plusy i minusy gier epizodycznych 2

Skoro firmy odpowiedzialne za produkcję i publikację gier epizodycznych nie próżnują, to i ja muszę jak najszybciej zamknąć temat, który ciągnę za sobą od dawna. A już na pewno od momentu, gdy po raz pierwszy wspominałem o „Life is Strange” jeszcze w październiku zeszłego roku. Już wtedy zastanawiałem się (póki co w myślach), jakie korzyści i szkody przypisane są tak zwanemu episodic gaming.

W pierwszej części tekstu przedstawiłem pięć bardzo ważnych plusów gier odcinkowych, jednak nie były to wszystkie. Jednak teraz wspomnieć trzeba również o tym, co w całym mechanizmie nie spełnia swojej roli. Bo tutaj wyjątków nie ma – są również minusy, o których istnieniu wie większość graczy i o których muszą widzieć wszyscy, którzy dopiero planują swoją wirtualną zabawę.


Plus – Bieżący feedback

Moim skromnym zdaniem jest to jeden z najważniejszych plusów. O ile nie najistotniejszy spośród wszystkich. W przeciwieństwie do większości pozostałych gatunków gier, wydawcy odcinkowych tytułów mają szansę utrzymywać stały, bliski i przede wszystkim aktualny kontakt ze swoimi graczami.

Wydając produkcję w częściach ma się szansę na ingerencję w jej ostateczny wygląd pomiędzy datami premiery kolejnych epizodów. Jeśli twórcy zauważą (a na pewno to zrobią, bo śledzą opinie odbiorców, choć nie zawsze to widać), że większości nie przypadły do gustu decyzje lub rozwiązania, których podjęto się podczas realizacji danego elementu fabuły, to wciąż mają czas i możliwość wybrnięcia z opresji. A jeśli sprytnie to rozwiążą, to mogą obejść się bez większych strat dla siebie i samej gry.

Plusy i minusy gier epizodycznych - Feedback
Podjęta przez twórców decyzja okazała się niewypałem?
Zawsze mogą to naprawiać w kolejnej części gry!
Grafika: komputerswiat.pl

Często też natknąć się można na pozytywny feedback, który uświadomi kreatorów, że zmierzają w dobrym kierunku, którego warto się trzymać. Nierzadko grając w epizodyczny tytuł spotkacie się z tym, że studia będą ingerować w ostateczny wygląd gry nawet w międzyczasie. Stąd też co pewien czas spotkać się można z lekkimi opóźnieniami premier następnych części, jednak skoro spowodowane jest to wysłuchaniem graczy i poprawieniem błędów lub podkreśleniem atutów, to chyba nie można mieć tego za złe!


Plus – Nie wiesz, co Cię czeka

Jasne, jeśli jakaś gra, niezależnie od jej gatunku, jest zrealizowana naprawdę dobrze, to prawdopodobnie nigdy nie wiesz, co może nastąpić w kolejnych kilku minutach lub godzinach rozgrywki. Zabawa emocjami odbiorcy jest wyjątkowo lubiana przez twórców wszelkiej maści, w tym producentów gier, dlatego często i gęsto obecne są tutaj tak zwane cliffhangery, sytuacje pełne napięcia, a przede wszystkim – nieprzewidziane zwroty akcji.

Szczerze mówiąc, każdy kolejny odcinek jakiegoś tytułu jest jedną wielką zagadką. Nie wiemy, w jakim kierunku potoczy się fabuła, czy jej tempo zwolni lub przyspieszy, ani jak dany wątek ostatecznie się skończy. Z reguły, szczególnie w przypadku studia Telltale Games, wcześniej wiadomo jedynie z ilu epizodów składać się będzie dana produkcja. A co w nich zobaczymy to wielka tajemnica, która odrobinę zdradzana jest wyłącznie w zwiastunach. Jednak te również nie zawsze się pojawiają. Brakuje ich zazwyczaj w przypadku finałowych odcinków, których twórcy najzwyczajniej nie chcą spoilerować.

Plusy i minusy gier epizodycznych - Niewiedza
„Tales from the Borderlands” to świetny przykład pozytywnego zaskoczenia graczy.
Grafika: play.google.com

Mały przykład z autopsji. Zdarzało się, że względem jakiejś gry czułem pewne zmieszanie lub niepewność. Było tak między innymi z „The Wolf Among Us” i „Tales from the Borderlands”. Z tą pierwszą dlatego, że wziąłem się za nią krótko po wyśmienitym „The Walking Dead – The Game”. Co do drugiego nie wiem, bo lubię serię „Borderlands”, ale może wówczas niewystarczająco. Tymczasem okazało się, że rozgrywki dostarczone przez oba tytuły były jednymi z najlepszych. Odpalając pierwsze odcinki nie spodziewałem się, że po ostatnich będę aż tak zafascynowany.


Minus – Nie wiesz, co Cię czeka

Tak jest, ten punkt w szczególności można rozumieć w dwojaki sposób. Logiczne, bo niepewność względem czegokolwiek owianego tajemnicą może przynosić zarówno pozytywne, jak i negatywne rezultaty. To samo dotyczy gier epizodycznych, które ani trochę nie są wyjątkiem od tej zasady.

Tak, jak dany tytuł może zrobić na nas bardzo dobre wrażenie, tak samo może zawieść i to czasami niezwykle boleśnie. Kupując odcinkową produkcję w dniu jej premiery, czyli wtedy, gdy opublikowany zostaje pierwsza część z kilku zaplanowanych, tak naprawdę godzimy się na nabycie kota w worku. Możemy wówczas jedynie pójść za ciosem, uwierzyć w dane studio i zaryzykować, że cała gra spełni nasze minimalne oczekiwania. Ale co do tego nie ma pewności. Pierwsze epizod może być cudowny, ale poziom każdego kolejnej ma szansę stopniowo spadać, co ostatecznie skończy się niemałym zawodem.

Plusy i minusy gier epizodycznych - Niewiedza negatywna
Najnowsza odsłona „Hitmana” okazała się pewnym niewypałem…
Grafika: antyradio.pl

Zdarzyć się może, że pierwsze wrażenia po premierowym zwiastunie będą co najmniej ponadprzeciętne, a już po zakupie gry i kilkudziesięciu minutach rozgrywki poczujemy, że wydane pieniądze były wyrzucone w błoto. Tym bardziej, że większość tytułów odcinkowych nie jest wcale taka tania…

Stąd też narodziła się pewna rada od wieloletnich graczy. Albo godzimy się na pewne ryzyko, albo czekamy aż opublikowane zostaną wszystkie epizody. Wtedy przynajmniej można przeczytać recenzje i zapoznać się z ostateczną oceną produkcji.


Minus – I’m still waiting…

Nie ma co udawać, że to nie problem. Niekiedy oczekiwanie na dalsze przygody naszych ulubionych bohaterów to prawdziwa katorga. W momentach, gdy ma się sporo wolnego czasu, ale brakuje możliwości kontynuacji fabuły, docenia się te gry, które od razu udostępniają cały swój potencjał. Wtedy każdy może dostosować swoje tempo grania pod siebie samego i ukończyć jakiś tytuł w parę dni, ale i parę miesięcy.

Tutaj jednak czekanie jest czymś fundamentalnym. Aby Was uspokoić to zaznaczę, że nie w każdym przypadku należy uzbrajać się w nadludzką cierpliwość. Nieraz zdarzyło się, że nowe części kupionych przeze mnie gier epizodycznych zostały wypuszczane sprawnie co około miesiąc lub półtorej. Ale świetnie pamiętam, że owe wyczekiwanie pomiędzy pierwszym a drugim odcinkiem „Tales from the Borderlands” wynosiło ponad kwartał. Dokładnie od 25 listopada 2014 roku do… 17 marca 2015.

Plusy i minusy gier epizodycznych - Oczekiwanie
Jednym z większych minusów „Broken Age” było
oczekiwanie na drugi etap gry. Trwało ponad rok!
Grafika: technopolis.polityka.pl

Jakie konsekwencje niesie to ze sobą? Trudniej jest wówczas powrócić do danego tytułu z takim samym zainteresowaniem, jak przed dłuższą przerwą. Można zapomnieć o wątkach fabularnych z poprzedniej odsłony, zdystansować się do głównych bohaterów (co jest szczególnie niewskazane) lub po prostu znaleźć sobie zamienniki, które zepchną naszą epizodyczną przygodę na dalszy plan. Wszystko to szczególnie godzi w podstawowe wartości przypisane temu gatunkowi gier. Stąd też wracamy do porady doświadczonych osób – albo ryzykujemy, albo czekamy z zakupem na premierę ostatniego odcinka.


Minus – Epizod X kontra epizod Y

Tej częstej praktyki względem gier epizodycznych najbardziej nie rozumiem, jednak świetnie zdaję sobie sprawę z tego, że istnieje. Nie tylko portale poświęcone branży gier lub bardziej profesjonalni znawcy tematu, ale również zwykli i przeciętni gracze mają tendencję do oceniania poszczególnych części danego tytułu epizodycznego pod pryzmatem poprzednich odsłon dotychczasowo wydanych.

Załóżmy, że odcinek czwarty jakiejś serii był nieco spokojniejszy i skupiał się na statycznych rozmowach bohaterów głównie po to, aby budować podwaliny większych wydarzeń w następnej, finałowej części gry. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak ważny jest story telling i takie osoby stwierdzą po prostu, że każdy poprzedni epizod był o niebo lepszy. Wystąpiło w nich kilka wybuchów i szybszych akcji, dlatego też przegadana czwarta odsłona to nuda i strata czasu. Cóż… Dla mnie jest to oczywiste nieporozumienie, ale zestawianie ze sobą pojedynczych elementów odcinkowych serii mija się z celem gatunku.

Plusy i minusy gier epizodycznych - Porównywanie
Porównywanie ze sobą różnych tytułów to pół biedy.
Ale często zestawia się ze sobą epizody jednej produkcji.
Grafika: minecraftstorymode.wikia.com

Tutaj jest jak w większości seriali Netfliksa. Historia jest budowana i przedstawiania w większej mierze zgodnie z wcześniej obranym kierunkiem, dlatego jeśli akurat pod koniec następuje zwolnienie akcji, to prawdopodobnie w jakimś konkretnym celu. Ale i odwrotnie – warto mieć na uwadze, że jeden świetny odcinek nie determinuje równie sukcesywnych pozostałych. Tutaj, tak jak już wspominałem, wszystko jest niewiadomą.


Minus – Potykanie się pod presją

Ostatni punkt dotyczący plusów i minusów gier epizodycznych dotyczy konkretnie zjawiska prawdopodobnie najmniej chcianego wśród zaufanych graczy. Wydawanie produkcji fragmentarycznie i w pewnym odstępie czasowym jest praktyką ryzykowną, o czym nie raz przekonały się różne studia. Głównym czynnikiem, który działa tutaj na niekorzyść, jest presja czasu.

Nasila się ona nie tylko ze względu na ambicje twórców, które (mam nadzieję) zawsze pchają proces realizacji gier do przodu. W dużej mierze nacisk kładziony jest przez samych graczy, którzy zdecydowali się już na zakup w przedsprzedaży lub po premierze jakichś odcinków, ale wciąż przed zamknięciem całej serii. Wydając pieniądze, odbiorcy liczą na dobry i porządny produkt, który będą otrzymywać regularnie do momentu jego ukończenia (a więc zazwyczaj piątego epizodu produkcji). Tymczasem dla niektórych firm jest to za duże zobowiązanie.

Plusy i minusy gier epizodycznych - Terminowość
To dotyczy chyba wszystkich odcinkowych serii. Nigdy nie wiemy,
ile przyjdzie nam czekać na kontynuację przygód. O ile takowe nadejdą.
Grafika: gry-online.pl

Ich nadzieje związane z tytułem czasem legną w gruzach już w trakcie tworzenia. Dzięki bieżącemu feedbackowi można odnotować słabe zainteresowanie grą ze strony graczy, niskie zyski lub nieprzewidziane wcześniej oczekiwania, które wprost przytłaczają kreatorów. A gdy ci wezmą na swoje barki zbyt wiele, to okazać się może, że brakuje czasu na odpowiednią realizację.

Co wtedy? Otrzymujemy tytuł niedopracowany, krótki, wykonany w pośpiechu lub nawet niedokończony. Tak jest, zdarza się, że w międzyczasie jakiś projekt upada i nie zostaje sfinalizowany. Graczom pozostaje wówczas niesmak, bo nie doczekali się oczekiwanej, pełnej produkcji, a odpowiedzialnemu studiu słaba reputacja na przyszłość.

Nie ma co się oszukiwać – gry epizodyczne to brutalny rynek. Sukces odnoszą najlepsi.


Plusy i minusy gier epizodycznych - Koniec
Każda dobra gra epizodyczna ma jeden wspólny mianownik. Boli, gdy się ją ukończy… ;)

Tym nie do końca pozytywnym aspektem kończę swoje rozważania nad tematem, który nurtował mnie od dawna. Chciałem zrealizować go za wszelką cenę i nareszcie się udało. O episodic gaming pojawiło się na blogu już sporo treści i sądzę, że wiele jeszcze się ukaże. Przyczyna jest jedna i wystarczająca – po prostu uwielbiam ten typ gier 😊

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close