Seriale, których tej jesieni nie pominę. A Ty?

Jedna z najlepszych recept na deszczową pogodę za oknem? Oprócz zagrywania się w gry komputerowe, planszowe, wyjścia do kina lub czytania książek? Oczywiście włączenie telewizora, komputera, laptopa bądź urządzenia przenośnego i zatracenie się w kolejnym serialu. Jednak najważniejsze jest to, aby dokonać rozsądnego wyboru. Nie ma chyba lepszego uczucia niż to, które towarzyszy nam podczas uświadamiania sobie, jak dobrą decyzję podjęliśmy. A szczególnie, gdy czujemy to już po pierwszym odcinku sezonu.

Na szczęście żyjemy w czasach, w których ulewa, gradobicie i burze mogłyby występować przez 365 dni w roku, a my i tak mielibyśmy co oglądać. Seriali powstaje mnóstwo. Nawet samych amerykańskich, uchodzących za te o najwyższym poziomie jakości, pojawia się coraz więcej z każdym miesiącem, tygodniem lub nawet dniem. Duża w tym zasługa platformy Netflix, ale i wielu innych stacji telewizyjnych lub internetowych.

Seriale na jesień

W obliczu rychło nadciągającej jesieni, warto zrobić mały research i wypisać sobie wszystkie serialowe tytułu, na które chcielibyśmy znaleźć czas w ciągu najbliższych miesięcy. Propozycji jest sporo, więc żeby we wszystkim się połapać, stworzenie ów spisu jest najrozsądniejszym wyjściem. Stąd też poniżej zaprezentuję Wam mój, który jakiś czas temu sporządziłem. Wypisałem sobie najbardziej interesujące mnie seriale, które tej jesieni powracają lub będą miały swoją premierę. Może to nieco zainspiruje także Was do stworzenia własnej listy albo przynajmniej jakieś konkretny tytuły przyciąganą Waszą uwagę i sami zdecydujecie się je obejrzeć 🙂


„Narcos” – 3. sezon (Netflix)

Już dostępny

Jeden z moich grzeszków wśród seriali. Produkcja opowiadająca o największym kartelu narkotykowym w historii jest prawdopodobnie jedną z najbardziej uznanych spośród wszystkich kiedykolwiek zrealizowanych. Tuż obok „Gry o tron” od HBO, „Narcos” uchodzi za must-see każdego widza nie tylko seriali kryminalnych i akcji, ale w ogóle wszelakiej maści. A ja, choć trudno mi się do tego przyznawać, nie widziałem więcej niż pierwszych dziesięć minut premierowego epizodu.

Seriale na jesień - Narcos
Kto nie wypiłby z Pablo Escobarem?
Grafika: filmweb.pl

Czy żałuję? Oczywiście. A nawet mam zamiar zadośćuczynić swojej winie i czym prędzej nadrobić braki. Również z tego względu, że dosłownie na początku września opublikowany został cały trzeci sezon produkcji, o którym głośno było jeszcze długo przed jego premierą. Z wielu przyczyn, wśród których spokojnie wymienić można bogatą kampanię promocyjną Netfliksa, ale i samo wcześniej zdobyte zainteresowanie widzów. Trudno uciec od spoilerów na temat tego, co wydarzyło się w serialu przed trzecią serią, a także o czym ona sama będzie opowiadać. Niemniej jednak istotna zmiana, do której dochodzi w najnowszym sezonie, jeszcze bardziej podsyca moje zainteresowanie. Chyba w końcu pora znaleźć trochę wolnego czasu dla Pabla Escobara i jego działalności.


„South Park” – 21. sezon (Comedy Central)

Już emitowany

O tym, jak kultowa jest to animacja, nikogo chyba przekonywać nie muszę. Początkowo dwóch twórców i pomysłodawców na serię – Trey Parker i Matt Stone, nie było do końca pewnych, czy wyjątkowo specyficzny charakter kreskówki ma szansę na powodzenie. Ordynarny humor, wyśmiewanie się ze wszystkich i wszystkiego, a do tego kreska, która za dzieło sztuki uważana być nie może. Na ich szczęście – z pomysłem trafili w dziesiątkę i tak oto kilka dni temu rozpoczęła się emisja już dwudziestego pierwszego sezonu. Mało który serial, w tym animowany, doczekał się tak pokaźnej liczby.

Seriale na jesień - South Park
Pokażcie mi bardziej kultowy kadr z animacji.
Grafika: filmweb.pl

Niecodzienne losy czwórki dzieciaków z miasteczka South Park oglądałem wyrywkowo. Wszystkich odcinków na pewno nie obejrzałem, a co gorsza – widziałem dosłownie różne, więc trudno mi nawet określić, co powinienem nadrobić. Raz w telewizji natykałem się na jeden odcinek, a kolejnym razem na zupełnie inny. Dlatego chcąc wiedzieć wszystko na temat animowanego uniwersum absurdu, musiałbym zacząć od samego początku. A to zajęłoby sporo czasu. Ale kto wie, może kiedyś się skuszę? Im szybciej tym lepiej, bo nie wiadomo, jak wiele sezonów jeszcze nas czeka!


„The Gifted: Naznaczeni” (FOX)

2 października

Pierwszy z kilku seriali opowiadających przygody bohaterów z łam komiksów Marvela. Tak jest, dobrze czytacie. Oto kolejna propozycja ze świata herosów. Do tej chwili powstało ich wiele, a jeszcze sporo przed nami. Śledząc branżę filmową i serialową pod kątem komiksowych ekranizacji dość łatwo jest zauważyć, że wszystko dopiero się rozkręca i za kilka lat możemy być zasypani produkcjami o tej tematyce jeszcze bardziej niż obecnie. Ale czy to powód do narzekania? Skąd! Jeśli ktoś przepada za superbohaterami, to otrzyma wachlarz możliwych wyborów. A jeśli kogoś to nie interesuje – wystarczy nie oglądać. Życie od razu staje się prostsze!

Seriale na jesień - The Gifted
Rodzinne problemy nabywają zupełnie nowego znaczenia.
Grafika: imdb.com

„The Gifted” ma być zaledwie pięcioodcinkową propozycją wydaną we współpracy Marvela ze stacją telewizyjną FOX. Opis serialu nie brzmi zbyt oryginalnie, ale być może to tylko pierwsze wrażenie. Głównymi bohaterami są członkowie rodziny, wśród której młodociani mogą pochwalić się niezwykłymi i ponadprzeciętnymi zdolnościami. Aby uniknąć kłopotów z rządem, uciekają z domowego zacisza i wstępują do podziemnego społeczeństwa zrzeszającego innych mutantów. Jak jednak nie trudno się domyślić – ucieczka i dalsze życie nie będą takie proste.

Serial nie kupił mojej uwagi ponownym skupieniem się na motywie zmutowanych ludzi, o których było już sporo w poprzednich produkcjach, lecz przede wszystkim wspomnianymi pięcioma epizodami. Wydaje się, jakby było ich wyjątkowo mało, co przysporzyć może kłopotów z dostatecznym opowiedzeniem marvelowskiej historii, ale liczę na miłe zaskoczenie. Poświęcenie pięciu godzin na całą serię nie będzie dużym wyrzeczeniem, więc na pewno dam szansę.


„Inhumans” (ABC)

6 października (1 września premiera w IMAX)

Pierwsze wrażenia widzów z kolejnego nowego serialu Marvela nie są najlepsze, ale być może wszystko rozkręci się w kolejnych odcinkach. Niektórzy szczęśliwcy mieli okazję widzieć już dwa pierwsze epizody w wielkim formacie w kinach IMAX, w tym w Polsce. Jednak ich opinie niezbyt różnią się od tych, które krążyły jeszcze podczas publikowania zwiastunów lub innych grafik promocyjnych „Inhumans”. Myślę jednak, że warto wyrobić własną opinię, a szansa ku temu nadarzy się już niebawem, gdy dwa premierowe odcinki zostaną udostępnione wszystkim widzom na całym świecie w tradycyjny sposób. A potem każdy kolejny tydzień po tygodniu.

Seriale na jesień - Inhumans
Niby nadludzka rasa, a wciąż ludzkie zagrożenia.
Grafika: imdb.com

Sama produkcja opowiadać ma o losach reprezentantów tytułowych nadludzi. Na ich czele stoi enigmatyczny król Black Bolt, który obdarowany jest wyjątkowo nieprzeciętnym darem. Swoim głosem potrafi niszczyć niemal wszystko, co tylko stanie się jego celem. Jednak wśród głównych bohaterów znajduje się też kilka innych kultowych postaci, jak posiadająca ożywione włosy Medusa oraz buntowniczy Maximus. Wszyscy będą wmieszani w zaistniały bunt wśród gatunku nadludzi. Postacie będą musiały zmierzyć się z nowymi wyzwaniami zagrażającymi nie tylko im, ale i całemu światu.

Fabularnie wydaje się ciekawie, ale pod względem wizualnym nie przekonuje. Wciąż jednak żywię nadzieję, że od zwiastunów do finalnej wersji poprawiono to i owo.


„The Walking Dead” – 8 sezon (AMC)

22 października

Gdy pytają mnie, jaki serial śledzę nieprzerwanie od lat, to bez zastanowienia się podaję ekranizację serii komiksów Roberta Kirkmana. Gdy „The Walking Dead” debiutowało w amerykańskiej telewizji, z miejsca zyskało spore grono fanów i z odcinka na odcinek robiło się o nim głośno. Później serial rozprzestrzeniał się tak szybko, jak zaraza zombie, która jest w nim przedstawiona. W tej chwili „Żywe trupy” uchodzą za jeden ze szlagierowych seriali pod względem stałej liczby wielbicieli oraz obejrzeń każdego kolejnego odcinka. Choć od paru ostatnich sezonów opinie na jego temat są mieszane (coraz więcej osób stwierdza, że poziom produkcji spada), to wciąż odnotowuje się wysoki wskaźnik zainteresowania kolejnymi przygodami Ricka i jego grupy ocalałych.

Seriale na jesień - The Walking Dead
Przygody Ricka, Michonne i reszty śledzę na bieżąco. Nieprzerwanie.
Grafika: imdb.com

Nie wiem, co musiałoby się stać, abym przestał na bieżąco oglądać „The Walking Dead”. Choć nie ukrywam, że niektóre epizody serialu naprawdę zawiewają nudą i mogłyby zostać pominięte lub ciekawiej rozpisane, to jednak wciąż z zapartym tchem podziwiam poczynania głównych bohaterów. Przede wszystkim z tego faktu, że na przestrzeni siedmiu lat zdążyłem się z nimi zżyć i po prostu przyzwyczaić do ich bycia. Zapowiedzi i moje domysły na temat ósmego sezonu serialu sprawiają, że na drugą połowę października czekam jak małe dziecko. I nawet jeśli nieco się zawiodę (choć liczę na poprawę ze strony scenarzystów), to tylko ostateczne zdjęcie serialu z anteny zakończyłoby moje aktywne śledzenie produkcji.

P.S. Pierwszy odcinek ósmego sezonu będzie zarówno setnym epizodem całej adaptacji komiksu!


„Stranger Things” – 2 sezon (Netflix)

27 października

W sam raz na Halloween powraca serial, który w zeszłe wakacje podbił serca setek tysięcy. Swoim klimatem bije na głowę wiele produkcji uważanych dotychczas za naprawdę dobre w swojej dziedzinie, a doliczając do tego nieprzeciętną fabułę i wyjątkową obsadę, którą głównie tworzą kilkunastoletnie dzieciaki, można mówić o prawdziwym fenomenie wśród współczesnych seriali. Aż dziwne, że początkowo twórcy nie wiązali ze swoim projektem wielkich nadziei, a już na pewno nie spodziewali się tak pozytywnych opinii jak te tuż po premierze na Netfliksie. Okazuje się, że „Stranger Things” to kolejny dowód na niemal stuprocentową niezawodność największej międzynarodowej wypożyczalni wideo.

Seriale na jesień - Stranger Things
Równoległy świat nie da o sobie zapomnieć tym czterem młodocianym.
Grafika: imdb.com

Zaledwie osiem odcinków liczyła sobie pierwsza seria przygód osadzonych w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Atmosfera ów czasów była odczuwalna nie tylko ze względu na odniesienia w dialogach między bohaterami, ale przede wszystkim za sprawą całego otoczenia. Postarano się, aby tamtejsza rzeczywistość aż biła nas przez ekrany swoją autentycznością, dzięki czemu można było poczuć się jak na wycieczce do przeszłość. Jednak należało wciąż pamiętać, że był to porządny kawałek science-fiction z elementami horroru, co w niektórych scenach aż nad wyraz dawało o sobie znać. Ale właśnie dzięki temu pokochaliśmy „Stranger Things”!

Teraz serial powraca, a czeka się na niego z wielką niecierpliwość. Liczę na to, że nasze oczekiwania zostaną zaspokojone, o co na pewno nie będzie łatwo, ale patrząc na wybitny pierwszy sezon – należy póki co być spokojnym. Tym bardziej, że zwiastun, grafiki promocyjne i inne zapowiedzi robią zadowalające wrażenie!


„Runaways” (Hulu)

21 listopada

Choć do premiery pierwszego odcinka tego serialu Marvela pozostały zaledwie dwa miesiące, to tak naprawdę niewiele wiadomo o całym projekcie. Oczywiście jakieś plakaty, informacje lub opisy zostały ujawnione przez twórców, ale to wciąż mało w porównaniu do innych przedsięwzięć z superbohaterami tego studia. Być może na większą promocję serialu przyjdzie jeszcze czas, a na tę chwilę wiadomo, że produkcja może być pewnego rodzaju powiewem świeżości w swoim gatunku. Głównie ze względu na fabułę, która mnie zdecydowanie zainteresowała.

Seriale na jesień - Runaways
By odciąć się od złowrogich rodziców, nastolatkowie opuszczą swoje domy.
Grafika: latimes.com

Role wiodące przypadły gronu nastolatków, najprawdopodobniej dość dobrze ze sobą zżytych. Trudno stwierdzić, czy wszyscy to wieloletni przyjaciele, ale sądząc po nakierowaniu serialu na młodszych, raczej niepełnoletnich widzów – paczka najbliższych kumpli jest więcej niż prawdopodobna. Jednak najciekawsze w tym wszystkim jest pochodzenie każdego z bohaterów. Okazuje się bowiem, że ich rodzice są skrywającymi się super-złoczyńcami, co nie do końca odpowiada podopiecznym. Niezgadzający się z drogą występku nastolatkowie postanawiają opuścić swoje rodzinne domy i spróbować swoich własnych sił w świecie zdominowanym przez heroicznych bohaterów oraz zepsutych zbrodniarzy.

„Runaways” to największa niewiadoma na mojej jesiennej liście seriali. I prawdopodobnie nie tylko mojej, bo tak jak do rozgłaszanych „Inhumans” lub „The Gifted” można mieć pewne bardziej oszlifowane wymagania, tak w tym przypadku wszystko stoi pod znakiem zapytania. Ale może takie niespodzianki są właśnie najlepsze?


„The Punisher” (Netflix)

listopad/grudzień 2017

Współpraca Marvela z Netfliksem nie kończy się na „Defenders”, którzy swoją premierę mieli w sierpniu. Choć był to pewien punkt kulminacyjny dotychczasowych seriali superbohaterskich tej kooperacji, to sukces ów produkcji, który można zaobserwować od kilku ostatnich lat, dodaje skrzydeł twórcom. Coraz śmielej decydują się na kontynuowanie przygód Daredevila, Jessiki Jones, Luke’a Cage’a i Iron Fista w kolejnych sezonach ich solowych seriali (tak, zapowiedziano oficjalnie nowe odcinki o każdym z tych bohaterów), ale wygląda na to, że nie tylko na nich poprzestają. Bowiem tuż za rogiem jest projekt, który jeszcze jakiś czas temu nie był brany pod uwagę przez włodarzy Netfliksa, ale głośne nawoływanie widzów sprawiło, że musieli ulec naciskom. Oczywiście takim o pozytywnym charakterze.

Seriale na jesień - The Punisher
Frank Castle nie spocznie nim nie dopełni swojej wendety.
Grafika: imdb.com

Tak oto jeszcze w tym roku wydany zostanie „The Punisher”, czyli nowa ekranizacja losów kultowego już antybohatera. Anty, bowiem znacząco różni się od herosów, których znamy z większości filmów lub komiksów. Nie posiada żadnych nadprzyrodzonych zdolności, ale ma jeden konkretny cel – zemstę na tych, którzy pozbawili go najbliższych osób. I cóż, brnie w to jak tylko może i nie straszne jest mu nawet wybijanie dziesiątek bądź setek przeciwników. Liczbą ofiar prawdopodobnie mógłby ustanawiać rekordy świata.

Postać Franka Castle’a pojawiła się już w drugim sezonie „Daredevila”, gdzie zdobyła wielkie uznanie widzów. To oni domagali się solowej produkcji o Punisherze i jak się okazuje – chcieć to móc. Czekam z wielką niecierpliwością, bo takiego morza krwi, przemocy i widowiskowości prawdopodobnie już dawno nie było.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s