„Pomiędzy nami góry” – Tragedia zbliża ludzi

Specjalizująca się w dramatach o zabarwieniu miłosnym brytyjska aktorka Kate Winslet nie ma za dużo szczęścia do podróżowania. A już na pewno grane przez nią postacie. W 1997 roku musiała walczyć o życie na środku oceanu, gdy topił się Titanic, a teraz przyszła kolej na zmierzenie się z podobno najbezpieczniejszą formą transportu – lotnictwem. Tylko podobno, ponieważ w filmie „Pomiędzy nami góry”, który właśnie wszedł do polskich kin, okazuje się ona być zgubna dla dwójki głównych bohaterów.

Pomiędzy nami góry - recenzja

Produkcja powstawała w oparciu o powieść pod tym samym tytułem autorstwa Charlesa Martina. Po sześciu latach od premiery książki przyszła kolej na jej hollywoodzką ekranizację, której zrealizowania podjął się reżyser Hany Abu-Assad. Niewiele mówi Wam to nazwisko? Nic dziwnego, bo i ja pierwszy raz usłyszałem o nim właśnie dzięki temu projektowi. Izraelski realizator stworzył ostatnio średnio odebranego „Idola z ulicy” oraz o wiele lepiej przyjętego „Omara” o relacjach palestyńsko-izraelskich. Teraz jednak otrzymał szansę trafienia do szerokiego grona odbiorców na całym świecie, jako że adaptacją „Pomiędzy nami góry” interesowali się nie tylko czytelnicy powieści, ale i pokaźna grupa miłośników niecodziennych dramatów.

Co takiego niespotykanego przedstawiono w „The Mountain Between Us”? Cała ukazana historia kręci się wokół dwóch osób, które nie wiedzą o sobie nic. Alex Martin jest świetnie radzącą sobie dziennikarką amerykańskiego czasopisma „The Guardian” i co rusz lata po świecie, aby uwieczniać w obiektywie przeróżne zjawiska społeczna. Teraz wraca do swojego rodzinnego miasta, aby poświęcić czas na prywatne sprawy. I to nie byle jakie, ponieważ już następnego dnia ma wziąć długo wyczekiwany ślub. Sprawa jednak komplikuje się, gdy zostaje poinformowana o odwołaniu zabukowanego lotu, a kolejny nie zapewni jej przybycia na ceremonię w odpowiednim czasie.

Podobny problem dotyka Bena Bassa, który jest wieloletnim i zasłużonym neurochirurgiem. Właśnie otrzymał bardzo priorytetowe zlecenie wykonania skomplikowanej operacji mózgu u dziesięcioletniego dziecka. Ku rozczarowaniu lekarza okazuje się, że i on nie da rady dotrzeć do szpitala na czas. Dwójka głównych bohaterów poznaje się w momencie, gdy usilne błagania Bena o pomoc zostają zaniechane przez pracowników lotniska. Świadkiem całej sytuacji jest dziennikarka, która proponuje mu wymyślony na szybko plan zastępczy. Skoro razem udają się w to samo miejsce, to czemu nie pomóc nieznajomemu?

Pomiędzy nami góry - Bohaterowie
Neurochirurg i dziennikarka biorą sprawy w swoje ręce.
Źródło: filmweb.pl

Kobieta i mężczyzna wynajmują niewielki samolot u znajomego Alex, który zgodził się bezpiecznie przetransportować ich do Nowego Jorku. Byłoby to jednak zbyt proste. Okazuje się, że warunki pogodowe zbyt drastycznie ulegają zmianie i cała podróż kończy się tragicznym lądowaniem na wysokich pasmach górskich. Gdy Alex i Ben w końcu dochodzą do siebie, muszą zaaklimatyzować się w nowych, drastycznych okolicznościach i rozpocząć walkę o przetrwanie.

Opis ten to zaledwie pierwszych kilkanaście minut seansu, podczas których poznajemy powoli kreacje głównych bohaterów. Ci odgrywani są przez aktorów świetnie znanych każdemu miłośnikowi kina. O Kate Winslet zdążyłem już wspomnieć zaraz na wstępie. Brytyjka znana przede wszystkim z „Titanica” ponownie musi zmierzyć się z rolą ofiary wypadku, co jednak wychodzi jej wyjątkowo przekonująco. Doświadczenie robi swoje!

Pomiędzy nami góry - Alex
Alex zostaje najbardziej poturbowana podczas awaryjnego lądowania.
Źródło: filmweb.pl

U jej boku znajdziemy Idrisa Elbę, którego w tym roku można było zobaczyć już w „Mrocznej wieży”, gdzie odgrywał główną rolę Rolanda, a już za kilka dni pojawi się także w trzeciej odsłonie ekranizacji komiksów „Thor”, w której ponownie będzie strzec bram boskiego Asgardu jako Heimdall. Nie wspominając już o wcześniejszym bardzo bogatym dorobku zawodowym Brytyjczyka, którego na ekranach podziwiać można od 1995 roku.

Trudno się nie zgodzić, że obsadzając wiodące postacie sięgnięto po aktorów z najwyższej możliwej półki. I podczas seansu naprawdę to widać! Na planie zdjęciowym zarówno Winslet, jak i Elba dali z siebie sto dwadzieścia procent możliwości, dzięki czemu widzowie szybko polubią bohaterów historii, a ich słowa oraz czyny będą autentyczne i naturalne. Oboje musieliby mieć naprawdę trudny dzień podczas realizacji zdjęć, żeby coś mogło tutaj nie wypalić. Ich doświadczenie zawodowe skutkuje szczerymi emocjami przedstawionymi przed kamerą, a między kreacjami czuć chemię, która dla całości widowiska jest wręcz fundamentem.

Pomiędzy nami góry - Ben
Całe szczęście, że Alex trafiła na Bena. Lekarz podczas takiego wypadku jest jak złoto.
Źródło: filmweb.pl

Pozostając przy obsadzie warto wspomnieć o tym, jak bardzo jest wąska. W całym filmie ujrzymy tylko kilka twarzy, a większość czasu jest oczywiście skupiona na Alex i Benie. Oprócz nich nieco swoich scen otrzymają pilot Walter, narzeczony dziennikarki Mark oraz parę innych osób nieznanych nam z imienia, jako że ich wkład w całokształt jest jedynie powierzchowny. Ta postacie mają tylko w jakiś sposób uformować opowiadaną fabułę tak, aby miała swój początek i koniec. Tak więc wymieniają parę zdań z głównymi bohaterami, ale to tylko dlatego, że jakoś należy zacząć lub zamknąć dane wątki.

Świadczy to o tym, jak bardzo kameralnym filmem jest „Pomiędzy nami góry”. I to nie wyłącznie ze względu na bardzo ścisłą i ograniczoną obsadę aktorską. Całość wydaje się być bardzo liniowa, zwarta i skondensowana w jak najbardziej możliwy sposób. Co przez to rozumieć? Scenografia świata przedstawionego ogranicza się do jedynie paru lokalizacji, których i tak jedynie niewielka część jest nam uwydatniana. Z pewnymi wyjątkami, rzecz jasna.

Pomiędzy nami góry - Pies
Ach tak, warto dodać, że bohaterom cały czas towarzyszy również pies po zmarłym pilocie.
A więc mamy trzy główne postacie.
Źródło: filmweb.pl

Na chwilę trafiamy na lotnisko już na początku filmu, potem przenosimy się do hangaru, następnie samolotu, a później zostają nam już wyłącznie niezbadane tereny mroźnych i niebezpiecznych pasm górskich. I to tutaj parę razy dane nam będzie ujrzeć szersze kadry ukazujące nowe otoczenie głównych bohaterów. Pokażą nam one, w jak bardzo beznadziejnej sytuacji znajdują się Alex i Ben, jako że nawet na horyzoncie obejmowanym przez kamery nie znajdziemy ani jednego przejawy cywilizacji.

Tymczasem zdani są jedynie na siebie. Z licznymi obrażeniami, brakiem większych zapasów, nieludzkim mrozem oraz niebezpieczeństwem, które może czyhać wokół nich. Dla każdej z tych kwestii znajdzie się chwila, aby się ich podjąć. Postarano się o to, by nie była to kolejna wyniosła opowieść o przeżyciu. Jest to opowieść o przeżyciu wręcz zwyczajna, bardzo prosta i fundamentalna. Uwydatniono najczęstsze problemy, z jakimi człowiek musiałby zmierzyć się w danych warunkach. Potrzeby fizjologiczne, popęd oraz chwile załamania, jak i motywacji występują tutaj naprzemiennie, dzięki czemu nie dostajemy nudnego obrazu mimo tego, że faktycznie nie dzieje się tutaj wiele. A już na pewno w porównaniu z większością współczesnych filmów wysokobudżetowych.

Pomiędzy nami góry - Przetrwanie
Bez sił i nadziei, główni bohaterowie kroczą w dół góry, aby odnaleźć pomoc.
Źródło: filmweb.pl

Podczas seansu było kilka kwestii, na których szczególnie chciałem się skupić. Jedną z nich, specyficzną dla gatunku survivalowego, była szeroko rozumiana logika. Ciekawiło mnie, czy postępowania i myślenie bohaterów będą odpowiednio uzasadnione oraz sensowne. Jak się okazuje – w większej mierze tak, ale nie zabrakło również chwil, gdy reagowałem unoszeniem dłoni w geście niezrozumienia, a w głowie zadawałem retoryczne pytanie „po co?”.

Nie chcę zdradzać, w jakich konkretnych sytuacjach udało się bohaterom wywołać u mnie tego typu reakcje, jednak na całe szczęście w przeciągu półtorej godziny seansu, nie było ich na tyle dużo, aby łapać się za głowę. Tu i ówdzie było widać boską ingerencję scenariusza, który trochę naginał prawa logiki, a rzeczywistość wzbogacał o niemały łut szczęścia, jednak bądźmy szczerzy. Gdyby tego typu dzieła (nie tylko kinowe, ale nawet książkowe) miałyby w pełni odzwierciedlać realność, to ofiary tak tragicznych wypadków pożegnałyby się z życiem już w chwili uderzenia maszyny o ziemię. Albo niewiele później.

Pomiędzy nami góry - Los
Los nie do końca sprzyja bohaterom. Przynosił chwile nadziei, ale i wątpliwości.
Źródło: filmweb.pl

„Pomiędzy nami góry” to prosty, niewymagający dramat łączący ze sobą gatunek katastroficzny z romantycznym. Główne postacie znajdują się w nieludzkich warunkach, w których walczą o przeżycie, ale przy okazji udaje im się nawiązywać ze sobą bliższy kontakt. Zdecydowanie polecam tym, którzy lubią motyw survivalu, nietypowe kino miłosne, biały puch oraz Kate Winslet i Idrisa Elbę. Albo przynajmniej jedno z nich.

Moja ocena: 7/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s