Wyróżnienia miesiąca: Październik 2017

Jesień już w pełni się zadomowiła, rok akademicki na dobre rozpoczął, a kilkanaście dni temu przeszliśmy nawet zmianę czasu z letniego na zimowy. To już chyba ostateczna oznaka tego, że na kilka miesięcy należy pożegnać się z ciepłym słońcem oraz chodzeniem wyłącznie w krótkim rękawku lub bluzie. Minione święto 1 listopada pokazało, że to najwyższy czas odkopać ze swoich szaf grubsze kurtki, szale i rękawiczki.

Wyróżnienia miesiąca - Października 2017

Zakończył się październik, co widać i czuć. Jak co miesiąc, postaram się przytoczyć parę ciekawszych faktów lub wydarzeń z minionego miesiąca, aby godnie się z nim pożegnać i na dobre rozpocząć listopad. Wszystko to, co przeczytacie w „Wyróżnieniach miesiąca”, zahacza oczywiście o tematykę bloga, a więc filmy, seriale, muzykę, gry, internet i eventy. Nie zmieniło się nic, dlatego nie ma powodów, aby dalej to przeciągać, więc zacznijmy październikowe podsumowanie!


Film – „Blade Runner 2049”

To była prawdopodobnie najważniejsza premiera tego miesiąca. Chyba, że komuś bliższe są horrory, więc bardziej niecierpliwie oczekiwał na nową „Piłę”. W każdym razie na kontynuację kultowego „Łowcy androidów” z 1982 roku czekano odliczając dni już od ogłoszenia oficjalnej daty wejścia filmu na wielkie ekrany. Nic dziwnego, bo jak już przed chwilą wspomniałem, pierwszy obraz opowiadający historię Ricka Deckarda stał się jedną z najpopularniejszych ikon lat osiemdziesiątych. To tamtego Harrisona Forda miłośnicy kina znają do dziś. Mając w głowie wizję tego, jak wielkim i przełomowym filmem był stary „Łowca androidów”, z sequelem wiązano co najmniej duże nadzieje.

Październik 2017 - Blade Runner 2049
„Blade Runner 2049” zdecydowanie jest arcydziełem światła i kadrów. Ale banku nie rozbił.
Źródło: filmweb.pl

Jak się okazuje po przeczytaniu licznych recenzji publikowanych w sieci – „Blade Runner 2049” dał radę. Większość krytyków, jak i zwykłych widzów, chwali sobie wyjątkowy klimat wręcz przeniesiony z wersji sprzed 35 lat. Dodatkowo wielkim atutem jest scenografia, praca światła w kadrach, jak i sama fabuła, która nie tylko jest interesująca sama w sobie (dotyka spraw ludzkiej egzystencji i psychologii, a to nie byle co) lecz dodatkowo jest bardzo dobrym „przedłużeniem” wydarzeń znanych sprzed lat. Nie czujemy się, jakbyśmy oglądali zupełnie inną, oderwaną historię. Pojawiają się pewne kwestie łączące obie fabuły, co pozostaje wyjątkową gratką dla wielbicieli oryginalnej ekranizacji.

Jednak pomimo tylu głosów aprobaty, „Blade Runner 2049” nie okazał się finansowym sukcesem. Włodarze Warner Bros. liczyli na zdecydowanie większe zyski niż te, które ostatecznie do nich wpłynęły. Przykładem może być sam weekend otwarcia (4-6 października), kiedy to dochody ze sprzedaży biletów na całym świecie okazały się być mniejsze o około 15 milionów dolarów względem przedpremierowych oczekiwań. I choć po piątku (dniu premiery), wyglądało na to, że wszystko pójdzie po myśli, to później okazało się, że pierwsze świetne wyniki zawdzięczano fanom wersji z 1982 roku, którzy czym prędzej udali się na nowego „Łowcę androidów”, zaś nowa, młodsza widownia nie okazywała zbyt wielkiego zainteresowania, co stało się głównym powodem finansowego rozczarowania.


Serial – „Mindhunter”

Odczuwacie właśnie klasycznego kaca serialowego wywołanego przez obejrzenie wszystkich nowych odcinków „Stranger Things”? W takim razie niczego się nie bójcie, bo platforma Netflix przybywa na pomoc z wieloma propozycjami, które mogą zająć Wasze myśli do czasu, gdy o kolejnej kontynuacji serialu z dzieciakami zrobi się głośniej. Wśród tych wielu możliwości, które oferuje najpopularniejszy serwis streamingu filmów i seriali, znaleźć można zupełnie nowy, jeszcze ciepły tytuł, który szturmem podbił serca widzów. Mowa tutaj o „Mindhunterze”, którego pięć minut trwa już niemal od miesiąca, a słuch o tej produkcji nawet nie niknie.

Październik 2017 - Mindhunter
Czy Netflix musi wypuszczać same dobre seriale?
Źródło: imdb.com

Przyczyn sukcesu owego serialu można wyliczyć co najmniej kilka. Już przed premierą spodziewano się całkiem dobrych wyników obejrzeń, jako że producentem wykonawczym i reżyserem czterech ze wszystkich dziesięciu odcinków jest David Fincher. Nazwisko to jest obecnie dobrze znane wśród osób wykazujących większe zainteresowanie współczesnym kinem. To właśnie ten człowiek odpowiedzialny jest za kilka kultowych dzień, takich jak „Siedem”, „Podziemny krąg”, „The Social Network” i „Dziewczyna z tatuażem”. W swoim dorobku ma również parę odcinków „Gry o tron”, co sprawia, że jego filmografia robi piorunujące wrażenie.

Wracając jednak do samego „Mindhuntera” – oprócz wizjonerstwa Finchera, sporą rolę odgrywa tutaj również sama fabuła opowiadająca o losach dwóch agentów FBI – Holda Forda i Billy’ego Tencha, którzy specjalizują się w poszukiwaniu i ściganiu seryjnych morderców. W ciągu dziesięciu odcinków serialu muszą stawić czoła nie lada wyzwaniom, aby zrozumieć intencje i psychikę owych kryminalistów. Jak nie ukrywają widzowie oraz krytycy – serial posiada bardzo mroczny, sensacyjny klimat, a same wątki prowadzone są w ciekawym, nieszablonowym stylu. Dla niezdecydowanych warto przytoczyć jeszcze wyjątkowo pozytywne oceny w serwisach tematycznych, gdzie przyznawane są noty rozpoczynające się od 8 punktów na 10 możliwych.


Muzyka – Polskie playlisty na Spotify

Niezwykle popularna platforma oferująca miliony piosenek wykonawców z całego świata nie spoczywa na laurach i cały czas się rozrasta. Co z tego, że aktualnie trudno o większego konkurenta na rynku dla Spotify? Miejsce lidera zajmuje bezapelacyjnie, jednak jak wiadomo – prędzej czy później może się to zmienić. Stąd też trzeba mieć na uwadze, że o użytkowników należy starać się nieprzerwanie. W październiku zrobiono większy krok w stronę nas, Polaków, o których zawalczyć chcą właściciele serwisu Spotify.

Październik 2017 - Spotify
Co może być lepszego na jesienny wieczór niż playlista z polskimi hitami?
Źródło: facebook.com/spotifypl

Od bardzo dawna zauważyć można, że platforma oferuje między innymi playlisty dostosowywane specjalnie pod lokalny rynek. W tym przypadku – konkretny kraj. Trochę przyszło nam czekać nim skupiono się na Polsce, jednakże cierpliwość (jak zwykle) została nagrodzona i od dobrych kilku tygodni mamy okazję wsłuchiwać się w specjalnie układane i aktualizowane listy piosenek o różnych tematykach, które dostępne są do odsłuchu wyłącznie w naszym kraju. Tak oto nie musimy już monotonnie tworzyć swoich własnych playlist wyszukując odpowiednich kawałków albo zdawać się na innych użytkowników, którzy udostępniają swoje muzyczne spisy. Teraz najlepsze utwory znajdują za nas również specjalnie opłacani pracownicy Spotify, którzy tworzą kilkadziesiąt wielotematycznych list.

Do naszej dyspozycji oddano około 40 składanek, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Większość z nich zawiera polskie utwory – te nowe, jak i kultowe. Nie brakuje tutaj playlist dla miłośników lokalnego rapu, klasycznego lub współczesnego rocka, czy też alternatywy. Dla chcących być na czasie powstaje również składanka z najnowszymi singlami, których premiery odbyły się na dniach. Te, jak i wiele więcej oficjalnych propozycji od Spotify znajdziecie bezpośrednio na platformie. Jest czego posłuchać!


Gra – „South Park: Fractured But Whole”

Druga odsłona komputerowych przygód bardzo specyficznych dzieciaków z miasteczka South Park to zdecydowanie jedna z moich najważniejszych premier tego roku. Co zarazem nie oznacza, że z zapartym tchem i gotówką w dłoni czekałem na godzinę zero, gdy tytuł oficjalnie został udostępniony kilka tygodni temu. Owszem, mam zamiar zagrać w dostojnie brzmiące „Fractured But Whole”, jednak póki co skutecznie powstrzymują mnie przede wszystkim dwie kwestie. Mój sprzęt komputerowy nie jest już najmłodszy, a cena za grę wręcz szokuje. Nie wiem jak to się stało, że żyjemy już w czasach, gdy gry na PC-ty kosztują wręcz tyle samo, co wersje konsolowe. Doskonale pamiętam, jak kilka lat wstecz można było spokojnie za stówkę z groszami nabyć premierowy tytuł. Teraz czasem nie starcza to nawet na DLC…

Październik 2017 - South Park: Fractured But Whole
Wcześniej jako elfy i rycerze, teraz superbohaterowie. Pora na nową część gry „South Park”!
Źródło: gry-online.pl

Absurdalna i komiczna pierwsza część serii gier „South Park” była na tyle niesamowita, że zakochałem się w niej po uszy i zagrywałem się nawet po parę godzin w ciągu jednego posiedzenia. Co w moim przypadku jest nie lada wyczynem. Liczę na to, że z mającym premierę 17 października „Fractured But Whole” będzie podobnie. Tym bardziej, że recenzje i opinie są pozytywne. Zauważa się często, że kontynuacja gry usprawniła niejeden mankament ze „Stick of Truth”, a nawet ulepszono pewne mechaniki i działania. Tak oto nie trudno zauważyć żywsze i bardziej rozwinięte sceny pojedynków, czy też nowe funkcje, jak między innymi wyjątkowa wersja aplikacji Instagram, którą przekształcono na southparkowe realia.

Jednak z tego wszystkiego najbardziej interesuje mnie kwestia fabularna, która w „Kijku Prawdy” nie zawiodła pod żadnym względem. Było ciekawie od początku do końca, a pomiędzy nie brakowało nonsensownego humoru, zwrotów akcji i wielu innych. Zostałem wciągnięty w stu procentach, co również chciałbym poczuć we „Fractured But Whole”. Ale co do tego będę musiał przekonać się na własnej skórze, gdy w końcu zdecyduję się na ponowne wskoczenie do świata Cartmana i spółki.


Internet – Ankiety na Instagramie

Nie wiesz, którą sukienkę założyć na dzisiejszy wieczór, w jaką grę komputerową zacząć grać lub choćby co zjeść na obiad? Trudno jest Ci się jednoznacznie określić i cenisz sobie sugestie innych osób? Problem w tym, że nie zawsze masz kumpla przy boku, aby mógł szybko doradzić w różnych sytuacjach. Dlaczego więc w poszukiwaniu opinii od osób trzecich nie wykorzystać internetu? A dokładniej aplikacji na swoim smartfonie! Tym bardziej, jeśli jest nią Instagram, a więc program, który używany jest przez większość posiadaczy nowoczesnych telefonów komórkowych. A przynajmniej wśród pokoleń, które nie są na bakier z nowinkami technologicznymi.

Październik 2017 - Ankiety na Instagramie
Pozwól innym zabrać głos na Instagramie!
Źródło: blog.instagram.com

Na początku zeszłego miesiąca twórcy popularnej aplikacji do dzielenia się zdjęciami i nagraniami wideo udostępnili najnowszą funkcję, która szturmem zaczęła być testowania, a następnie regularnie używana przez wielu posiadaczy smartfonów. Chodzi o ankiety, które od kilku tygodni są nową opcją dostępną w tak zwanym Instagram Stories, a więc kalce innej aplikacji – Snapchata. Teraz, gdy chcemy dodać fotkę lub filmik do swoich zdarzeń (dostępnych wyłącznie przez 24 godziny), możemy zamieszczać na nich pytania oraz odpowiedzi, z których wybierać mogą odbiorcy naszych relacji. Dzięki temu problemy przytoczone w pierwszym zdaniu nie są już tak wymagające.

Założenie jest proste i, jak widać po używalności, bardzo odpowiadające oczekiwaniom użytkowników. Osoba zamieszczająca ową ankietę widzi, jak zagłosowały dane osoby, co wiąże się z możliwością śledzenia na żywo wyborów odpowiedzi w formie procentowej. Zaś dla głosujących jest to o tyle ciekawe, że nierzadko faktycznie pomagają w decyzjach. Dla niektórych może być to trochę dziwne, jednak prawda jest taka, że większość osób odbiera to jako kolejną niewinną zabawę spośród wielu innych dostępnych w aplikacji.


Wydarzenie – Tofifest 2017

Torunianie z pewnością słyszeli i prawdopodobnie jeszcze do tej pory słyszą co nieco o wydarzeniu, jakim jest ów Międzynarodowy Festiwal Filmowy. Trwający już nieprzerwanie od 2002 roku Tofifest to jeden z największych eventów odbywających się w grodzie Kopernika, który przyciąga za sobą rzeszę miłośników kina niezależnego. To właśnie tego dotyczy ten festiwal – filmów zupełnie niepodpinających się pod miano komercyjnych, a więc trafiających do węższego, lecz wciąż niezwykle bogatego grona odbiorców. Widać to na przykładzie liczebności uczestników, którzy co roku w październiku zjawiają się w Toruniu, aby obejrzeć liczne seanse odbywające się w kilku miejscach miasta jednocześnie, a także spotkać i wysłuchać wielu utalentowanych aktorów, reżyserów i ludzi kina, którzy stanowią część licznych atrakcji festiwalu.

Październik 2017 - Tofifest 2017
To była już piętnasta edycja tego festiwalu!
Źródło: facebook.com/tofifest

Skala wydarzenia z roku na rok powiększa się, co oczywiście jest zasługą coraz bardziej utartej renomy Tofifestu nabywanej w ciągu ostatnich piętnastu lat, ale swój wkład w sukces mają także wspomniane osobistości, które zjawiają się między innymi na otwartych spotkaniach organizowanych przez wszystkie dni festiwalu. Tak oto w tym roku można być zobaczyć na żywo Marka Koterskiego (filmy „Dzień świra” i „Baby są jakieś inne”), Jana Englerta („Katyń” i „Bogowie”), Macieja Stuhra („Listy do M.”, „Planeta singli” lub serial „Belfer”), Małgorzatę Kożuchowską (seriale „Prawo Agaty”, „Druga szansa” i „Rodzinka.pl”) oraz wielu innych gości, których cała lista została podana na oficjalnej stronie eventu.

Co roku podczas ponad tygodnia Tofifestu prezentowanych jest kilkadziesiąt filmów niezależnych podzielonych na bloki tematyczne. Dzięki temu w prostszy sposób można odnaleźć interesujące daną osobę propozycje kinowe, mając przy okazji pewność, że nie pominie się żadnego istotnego seansu. Nie da się ukryć, że toruński festiwal jest jednym z ważniejszych wydarzeń w ciągu roku dla każdego miłośnika sztuki filmowej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s