„Soma 0,5 mg”, czyli co zrodziło się z połączenia Taco i Quebo

Każdy, kto choć trochę mnie zna, wie, jak bardzo zafascynowany jestem twórczością Filipa Szcześniaka. Jego muzyką zainteresowałem się jeszcze, gdy najnowszym projektem rapera była „Umowa o dzieło”. Potem przyszedł czas na wysłuchanie Taco na żywo na Hali Stulecia we Wrocławiu i jakoś już tak się potoczyło. W efekcie na mojej półce znaleźć można wszystkie wydane przez niego płyty, łącznie z anglojęzycznym „Young Hems”, które ukazało się w fizycznej formie dopiero wraz z debiutem epki „Wosk” w lipcu 2016 roku.

Taconafide - Taco Hemingway
Źródło: youtube.com

Działalność Kuby Grabowskiego również nie jest mi obca. Chyba jak każdemu, kto choć od czasu do czasu posłucha polskiego hip-hopu. Quebonafide jest aktualnie prawdopodobniej najbardziej charakterystycznym raperem na naszej rodzimej scenie, na co zasłużył sobie nie tyle wizerunkiem (choć z pewnością również), co faktycznie wyjątkowym dorobkiem płytowym. „Ezoteryka” będąca pierwszym solowym albumem oraz sporych rozmiarów projekt „Egzotyka”, którego piosenki i teledyski do nich przedstawiają najróżniejsze miejsca i kultury świata, zapisały Quebo na stałe w bujnej historii polskiego rapu.

Czytaj dalej „Soma 0,5 mg”, czyli co zrodziło się z połączenia Taco i Quebo