Wysyp (nie)horrorów, czyli na co do kina w Halloween?

Kinowy repertuar ostatnich trzech miesięcy roku od lat wygląda bardzo specyficznie. Nie potrzeba nadludzkich umiejętności detektywistycznych pokroju tych, jakie posiadał Sherlock Holmes, aby zauważyć, że w tym czasie wyróżnić można dwa ciekawe etapy. Najpierw to, co obecnie nam bliższe, czyli październik. Z racji Halloween, które odbywa się ostatniego dnia tego miesiąca, kina świadczą bogatszą ofertę thrillerów i horrorów, co pozostaje oczywiście logiczne. Taka jest już specyfika tego coraz popularniejszego święta. Jednak gdy szał na dynie, duchy i wiedźmy minie, a tym samym rozpocznie się listopad, na wielkie ekrany zaczynają trafiać premiery około-świąteczne. Choć wówczas do Bożego Narodzenia pozostaje jakieś półtorej miesiąca, to produkcje animowane, rodzinne lub romantyczne z zabarwieniem grudniowej magii wstrzeliwują się do kin jak najszybciej tylko mogą.

Halloween w kinie

Porzućmy jednak rozważania na temat świąt, choć nie ukrywam, że bardzo bym chciał, aby były bliżej. Na to przyjdzie czas, a teraz, póki za oknem o godzinie 16 jeszcze jest widno, a na ziemi leżą pomarańczowe liście zamiast białego puchu, skupmy się na halloweenowym repertuarze kinowym. Po raz kolejny jest on zasobny w mniej, jak i bardziej interesujące tytuły, z których niektórych grzech byłoby nie zobaczyć.

Sugerując się spisami premier polskich multipleksów, przygotowałem parę propozycji (dla Was i po części też dla siebie) na spędzenie ostatniego wieczoru października. A warto zrobić to wyjątkowo, bo w sumie następny dzień i tak jest wolny od szkoły, uczelni i pracy.

Czytaj dalej Wysyp (nie)horrorów, czyli na co do kina w Halloween?

„To” (2017) – Na nowo o kultowym klaunie

Według książkowego oryginału spod ręki Stephena Kinga, czerwonowłosy klaun obierający sobie za cel okoliczne dzieciaki powraca na powierzchnię ziemi co 27 lat. Nie ukrywam, że z lekkim zachwytem dowiedziałem się jakiś czas temu, że od premiery pierwszej ekranizacji „To” minęło tyle samo czasu, a do kina weszła właśnie odświeżona, współczesna wersja horroru. Nie mam pojęcia, na ile wcześniej ten reboot był zaplanowany akurat na 2017 rok, ale takie drobne szczegóły to coś, co wręcz uwielbiam. Dzięki temu najnowsza ekranizacja najbardziej kultowej powieści Kinga zdobyła jeszcze większe zainteresowanie z mojej strony.

"To" - Recenzja

Nie mam zwyczaju chodzić do kina na horrory. Głównie dlatego, że większość z nich jest faktycznie oklepana i tylko mnożą wieloletnie motywy tego gatunku. Ostatnio widziałem nawet zwiastun kolejnego filmu o egzorcyzmach, jakby wciąż było ich mało. Na seans „To” byłem zdecydowany już od dłuższego czasu, bo trudno nie zgodzić się z tym, że to jedna z najgłośniejszych premier roku, z którą wiązano spore nadzieje. W końcu mowa o przygodach dzieciaków z małego amerykańskiego miasteczka, które zmierzyć się muszą z tajemniczą postacią klauna. W latach dziewięćdziesiątych dwuodcinkowy serial był niezwykle popularny, a książkowy pierwowzór jest chętnie czytany do dziś. Nie ma co się dziwić, że najnowsza wersja „To” jest filmem koniecznym do zobaczenia nie tylko przez fanów prozy Kinga, ale i każdego kinomana lub miłośników kultury popularnej.

Czytaj dalej „To” (2017) – Na nowo o kultowym klaunie

Stranger Things: Wszyscy pokochali ten serial. Ja również!

Ostatnie dni września. Studenckie trzy miesiące przerwy dobiegają końca. Od paru dni w głowie siedzą jedynie myśli, co koniecznie trzeba zabrać ze sobą z powrotem do akademika, aby móc w pełni wrócić do tamtejszego stylu życia. Jednak nie da się pakować w nieskończoność, a nawet przez parę dni pod rząd. Dlatego pomiędzy wrzucaniem ubrań do największej torby, jaką posiadam, a szukaniem w piwnicy przedmiotów, bez których w domu studenckim nie ma szans na przeżycie, postanowiłem posiedzieć z laptopem na kolanach i wciągnąć jakiś serial, bo od dość długiego czasu nie miałem okazji żadnego obejrzeć.

Czytaj dalej Stranger Things: Wszyscy pokochali ten serial. Ja również!