Mój filmowy alfabet: C jak Co gryzie Gilberta Grape’a

Nadeszła najwyższa pora, aby ponownie uciec do świata filmów i wybrać z niego coś wyjątkowego. Tak jak w ostatnich postach z serii mieliśmy do czynienia z produkcjami jedynie kilkuletnimi, tak teraz zdecydowałem się na coś naprawdę kultowego. Nie sądzę, aby dało się lepiej określić film z 1993 roku z tak gwiazdorską obsadą, którą mamy okazję podziwiać na ekranie przez niemal pełne dwie godziny opowieści. Jednak najpierw – w jaki sposób wybieram filmy odpowiadające aktualnej literze w alfabecie? Tym razem przyszła pora na C, więc jeszcze długo przed zabraniem się za post musiałem włączyć popularnego Filmweba, na którym regularnie i starannie oceniam wszystko to, co przyjdzie mi obejrzeć, a tam przewertowałem listę wysoko ocenionych przeze mnie pozycji. Zadanie nietrudne, a nawet bardzo przyjemne, bo pozwala mi przypomnieć sobie tytuły, które wyjątkowo mi się spodobały, ale także i te, których obejrzenie było pewnym… nieporozumieniem?

Czytaj dalej Mój filmowy alfabet: C jak Co gryzie Gilberta Grape’a