Sing: Przebojowe widowisko śpiewających zwierzaków

Przyjemnie jest wybrać się ponownie do kina na jeden z premierowych seansów. Tym bardziej, że ostatnio podobna sytuacja miała u mnie miejsce ponad dwa miesiące temu w październiku, więc nieco czasu już minęło. Wtedy nie mogłem się powstrzymać od tego, aby parę dni przed pojawianiem się „Doktora Strange’a” w polskich kinach, zarezerwować najlepsze miejsca na sali i być wśród pierwszych szczęśliwców, którzy obejrzeli marvelowską produkcję. Teraz, na początku nowego roku, przyszła kolej na zgoła odmienny gatunek, ale wciąż dostarczający dużo dobrej rozrywki, jednak w nieco inny sposób. Wyglądało to tak, że zwiastun, który ostatnimi dniami jest emitowany na okrągło niemal wszędzie (nie tylko w internecie lub telewizji, ale nawet w radiu) w pewien sposób urzekł i zachęcił do seansu niemal od pierwszego wejrzenia. Chociaż o tej produkcji było głośno już dużo wcześniej, to dopiero teraz coś sprawiło, że w jednej chwili kupiłem bilety przez internet. I nie była to zła decyzja!

Czytaj dalej Sing: Przebojowe widowisko śpiewających zwierzaków

Reklamy