Pograj i posłuchaj #4 | Grand Theft Auto: Vice City

Czas - 10


Świetna ścieżka dźwiękowa każdego rodzaju produkcji ma to do siebie, że zapamiętuje się ją na bardzo długi czas. Często mam tak, że po obejrzeniu filmu, serialu lub przejściu gry komputerowej szukam w sieci listy piosenek, które zostały w nich użyte i odsłuchuje je po raz kolejny, na spokojnie, w domowym zaciszu. Wtedy zaczyna się prawdziwy test dobrego soundtracku. Jeśli po miesiącach lub latach słysząc dany kawałek szybko i bezproblemowo kojarzysz go z jakąś sytuacją lub elementem produkcji, w której się znalazł, to oznacza, że utwór spełnił swoją rolę. Zapadł w pamięć na wystarczająco długo, więc po prostu jest częścią wyśmienicie wyselekcjonowanej oprawy audio. Proste i logiczne!

Pograj i posłuchaj - Vice City #1
Źródło: rockstargames.com/grandtheftautovicecity

Zawężając środowisko rozrywkowe wyłącznie do gier wideo, jednym z przykładów takiego zjawiska jest nieco leciwy tytuł, w którego niegdyś zagrywano się przez dziesiątki, jak nie setki godzin – „Grand Theft Auto: Vice City”. I choć zgodnie z oznaczeniami na pudełku powinien być on dostępny wyłącznie dla dorosłych graczy, to swój czas spędzało w nim też wiele młodszych osób. I co z tego wynikło? Nieuleczalne szkody na psychice obecnych dwudziestokilkulatków? Skądże znowu. Teraz przynajmniej mamy wspomnienia, które utkwiły w pamięci już chyba na zawsze.

Czytaj dalej Pograj i posłuchaj #4 | Grand Theft Auto: Vice City

Pograj i posłuchaj #3: To the Moon

Trzecia część serii i po raz kolejny miałem trudny orzech do zgryzienia. Poprzednim razem zmagałem się z uczuciem bezsensowności cyklu „Pograj i posłuchaj”, ale na całe szczęście zostało ono rozwiane, głównie z tego względu, że naprawdę przyjemnie jest mi dzielić się swoimi propozycjami gier, z których czerpać można przyjemność zarówno dla oczu, jak i uszu. Jednak tym razem chodziło bardziej o ambitniejsze podejście do wybrania następnego tytułu gry komputerowej. Chciałem polecić coś innego niż ostatnio. Zarówno Life is Strange, jak i Tales from the Borderlands to produkcje dość dobrze znane osobom interesującym się branżą. A ich porządna promocja i znani producenci tym bardziej świadczą o popularność. Ja jednak chciałem w kolejnym poście przedstawić coś zgoła innego. Niezbyt docenianego przez masę, niezareklamowanego, prostego, ale wybitnego.

Czytaj dalej Pograj i posłuchaj #3: To the Moon

Pograj i posłuchaj #2: Tales from the Borderlands

Minęło już trochę czasu odkąd to ostatnio wypowiadałem się o grze, w którą nie tylko dobrze jest pograć dla samej fabuły lub rozgrywki, ale także dla oferowanej przez nią ścieżki dźwiękowej, która na długo pozostaje w naszej pamięci. W sumie to prawie równy miesiąc temu pojawił się pierwszy post z tego cyklu. Całe szczęście, że nie uwzględniłem w nim, jak często pojawiać się będą kolejne części serii, bo trudno byłoby dotrzymać obietnicy. Wiadomo, raz nie ma się weny, innym razem wpadnie się na lepszy temat do opisania, a jeszcze kiedy indziej uzna się, że to bez sensu. Serio, czasem i tak bywa. Ale nie ma co próżnować, trzeba w końcu to zrobić i pokazać, że mimo wszystko „Pograj i posłuchaj” jest serią, czego nie można było jeszcze oficjalnie stwierdzić po wyłącznie jednym poście. Dlatego mam zaszczyt przedstawić Wam drugi tytuł z mojej osobistej listy gier, które są perełką zarówno pod względem grywalności, jak i aspektów muzycznych!

Czytaj dalej Pograj i posłuchaj #2: Tales from the Borderlands

Pograj i posłuchaj #1: Life is Strange

Długo zastanawiałem się, czego dotyczyć mógłby pierwszy cykl postów na moim blogu. Wiecie, kilka wpisów o jakiejś określonej z góry tematyce, ale w każdym kolejnym byłoby coś nowego. Jakby się uczepić to można powiedzieć, że krótkie recenzje filmów, które skrobię raz na jakiś czas, są pewnego rodzaju cyklem. Niby tak, ale to po prostu jest jedyna najrozsądniejsza forma pisania artykułów właśnie w tematyce filmowej. Ja jednak chciałem czegoś bardziej konkretnego, co mogłoby zaciekawić Was, ale i mnie podczas pisania. Wtedy zauważyłem, że nie było tutaj jeszcze niczego o grach. Komputerowych, konsolowych, w ogóle grach. A w nagłówku bloga zdecydowanie widnieje pad, prawda? Dlatego trzeba ruszyć z kopyta i wnieść trochę życia w tę tematykę!

Czytaj dalej Pograj i posłuchaj #1: Life is Strange