„Thor: Ragnarok” – Szukając swego ja we wszechświecie

Po raz pierwszy w życiu odczuwam niepohamowaną ochotę na obejrzenie w kinie jakiegoś filmu po raz drugi. Nigdy mi się to nie zdarzyło, ale teraz jestem przekonany, że nim „Thor: Ragnarok” zostanie zdjęty z wielkich ekranów w naszym kraju, zobaczę go ponownie. Panie i panowie, najnowsza wysokobudżetowa produkcja Marvel Studios przełamuje grube lody serii o Bogu Piorunów!

Thor: Ragnarok - recenzja

Ci, którzy na bieżąco śledzą kinowe uniwersum superbohaterów lub sukcesywnie nadrabiają zaległości w tej tematyce, na pewno zetknęli się już z dwoma solowymi tytułami o Thorze. Oba, choć jeśli chodzi o kino science-fiction pozostają dobre, to jednak nie zachwyciły większości widzów. Oczekiwano od nich więcej, a otrzymaliśmy produkcje bardziej przeciętne niż wciskające w fotel. O ile pierwsza odsłona z 2011 roku była ciekawym i przyjemnym przedstawieniem postaci oraz nakreśleniem jej kreacji, o tyle w „Mrocznym świecie” niestety nie wykorzystano potencjału drzemiącego w komiksowym bohaterze. Mimo tego, że predyspozycje do świetnego filmu były na wyciągnięcie ręki.

Czytaj dalej „Thor: Ragnarok” – Szukając swego ja we wszechświecie

Ja w 2017: Będę oglądał, słuchał i grał

Przełom grudnia i stycznia to nie tylko najlepsza okazja ku temu, aby wziąć pod lupę ostatnich dwanaście miesięcy i przyjrzeć się im dokładniej. Można wyliczać wzloty i upadki, a potem podsumować to wszystko i stwierdzić, czy miniony rok był dla nas dobry, czy zły. Po prostu. Jednak o tym wszystkim pisałem dokładnie tydzień temu, w przedostatni dzień grudnia. Dlatego jeśli chcecie najpierw spojrzeć w tył z mojej perspektywy, to zapraszam Was tutaj. Ale przechodząc dalej, początek obecnego miesiąca to również idealny moment, aby spojrzeć w przyszłość, przed siebie. A przynajmniej w bardzo podobny zakres czasowy, jakim jest najbliższy, 2017 rok. Z pewnością każdy z nas ma kilka ważnych dat, których nie może się doczekać lub pokłada w nich ogromne (lub chociaż duże) nadzieje. I to pod różnymi względami.

Czytaj dalej Ja w 2017: Będę oglądał, słuchał i grał