„Soma 0,5 mg”, czyli co zrodziło się z połączenia Taco i Quebo

Każdy, kto choć trochę mnie zna, wie, jak bardzo zafascynowany jestem twórczością Filipa Szcześniaka. Jego muzyką zainteresowałem się jeszcze, gdy najnowszym projektem rapera była „Umowa o dzieło”. Potem przyszedł czas na wysłuchanie Taco na żywo na Hali Stulecia we Wrocławiu i jakoś już tak się potoczyło. W efekcie na mojej półce znaleźć można wszystkie wydane przez niego płyty, łącznie z anglojęzycznym „Young Hems”, które ukazało się w fizycznej formie dopiero wraz z debiutem epki „Wosk” w lipcu 2016 roku.

Taconafide - Taco Hemingway
Źródło: youtube.com

Działalność Kuby Grabowskiego również nie jest mi obca. Chyba jak każdemu, kto choć od czasu do czasu posłucha polskiego hip-hopu. Quebonafide jest aktualnie prawdopodobniej najbardziej charakterystycznym raperem na naszej rodzimej scenie, na co zasłużył sobie nie tyle wizerunkiem (choć z pewnością również), co faktycznie wyjątkowym dorobkiem płytowym. „Ezoteryka” będąca pierwszym solowym albumem oraz sporych rozmiarów projekt „Egzotyka”, którego piosenki i teledyski do nich przedstawiają najróżniejsze miejsca i kultury świata, zapisały Quebo na stałe w bujnej historii polskiego rapu.

Czytaj dalej „Soma 0,5 mg”, czyli co zrodziło się z połączenia Taco i Quebo

Ja w 2016: Oglądałem, słuchałem i grałem

W pewien sposób działa to automatycznie. Kiedy przychodzą ostatnie dni grudnia, lada moment będziemy świętować Sylwestra, a następnie rozpoczęcie Nowego Roku, nie tak łatwo jest uniknąć małego podsumowania ostatnich dwunastu miesięcy. Nawet przed samym sobą, choćby w myślach! Właśnie tuż po Gwiazdce przychodzi czas, w którym to jako tako zajmujemy się drobnym ocenieniem naszego życia od stycznia do grudnia. Niektórzy spisują plusy i minusy na kartkach, inni robią to podczas pogawędek z przyjaciółmi, a pozostali wolą ograniczyć się do stwierdzenia „Było w porządku” lub „Oby następny był lepszy”, bo nie chcą zawracać sobie głowy.

Czytaj dalej Ja w 2016: Oglądałem, słuchałem i grałem

„Marmur” Taco Hemingwaya wchodzi na salony

Dzisiaj nie za długo, ale za to z nowiną, która ostatniej nocy niejednej osobie przeszkodziła we wcześniejszym wybraniu się do łóżka, a innym niezwykle umiliła poranną pobudkę. Chwilę po północy oficjalnie ukazała się debiutancka płyta długogrająca polskiego rapera, który w wręcz nierealnie szybki sposób przemienił się z twórcy piszącego głównie do swojej szuflady w wykonawcę, którego kawałki znają setki tysięcy osób, a bilety na jego koncerty rozchodzą się dosłownie w dwa lub trzy dni. Taco Hemingway pojawił się niemal znikąd, choć na swoją popularność na scenie hiphopowej zasłużył przede wszystkim ciężką pracą i unikalnym podejściem. Jego twórczość od początku aż do teraz rządzi się swoimi prawami, o czym za każdym razem przekonują się jego fani.

Czytaj dalej „Marmur” Taco Hemingwaya wchodzi na salony