Pograj i posłuchaj #2: Tales from the Borderlands

Minęło już trochę czasu odkąd to ostatnio wypowiadałem się o grze, w którą nie tylko dobrze jest pograć dla samej fabuły lub rozgrywki, ale także dla oferowanej przez nią ścieżki dźwiękowej, która na długo pozostaje w naszej pamięci. W sumie to prawie równy miesiąc temu pojawił się pierwszy post z tego cyklu. Całe szczęście, że nie uwzględniłem w nim, jak często pojawiać się będą kolejne części serii, bo trudno byłoby dotrzymać obietnicy. Wiadomo, raz nie ma się weny, innym razem wpadnie się na lepszy temat do opisania, a jeszcze kiedy indziej uzna się, że to bez sensu. Serio, czasem i tak bywa. Ale nie ma co próżnować, trzeba w końcu to zrobić i pokazać, że mimo wszystko „Pograj i posłuchaj” jest serią, czego nie można było jeszcze oficjalnie stwierdzić po wyłącznie jednym poście. Dlatego mam zaszczyt przedstawić Wam drugi tytuł z mojej osobistej listy gier, które są perełką zarówno pod względem grywalności, jak i aspektów muzycznych!

Czytaj dalej Pograj i posłuchaj #2: Tales from the Borderlands

Reklamy