Netflix wie, jak się promować. Polscy youtuberzy stworzyli „Czarne lusterko”

Wydawać by się mogło, że taki serial, jak „Black Mirror”, jest już na tyle znany szerszej publiczności, że nie potrzebuje jeszcze większego rozgłosu. Tymczasem jednak wygląda na to, że wciąż warto o nim przypominać i próbować dotrzeć do, o dziwo, istniejących jeszcze widzów, którzy o produkcji Netfliksa wciąż nie słyszeli lub odkładają ją na dalszy plan.

Okazuje się, że o amerykańska platforma wciąż musi walczyć o nasz lokalny rynek, na co może wskazywać wyjątkowy i niezwykle ciekawy ruch marketingowy ze strony polskiego oddziału Netfliksa, który oficjalnie nazwany został „Czarnym lusterkiem”. Brzmi znajomo? Tym, którzy choć w niewielkim stopniu obcują w świecie seriali, na pewno. Już jakiś czas temu serwis otrzymał w końcu lokalizację w w naszym kraju, a co za tym idzie – coraz śmielej i odważniej zaczyna się promować w sposób specjalnie spersonalizowany do otaczającego nas środowiska, które niewątpliwie różni się między innymi od tych zachodnich, jak Niemcy, Wielka Brytania, a już w ogóle Stany Zjednoczone.

Czarne lusterko - Czarne lustro

Reklamy produkcji Netfliksa pojawiają się już w telewizji, na murach i budynkach większych miast, a teraz zdecydowano się pójść o krok dalej i zorganizować naprawdę ambitną i jedyną w swoim rodzaju kampanię promocyjną prawdopodobnie najpopularniejszego obecnie serialu spod netfliksowego szyldu – „Czarnego lustra”.

Czytaj dalej Netflix wie, jak się promować. Polscy youtuberzy stworzyli „Czarne lusterko”

20 serwisów społecznościowych, na których powinieneś (lub nie) mieć konto – część 2

Większość z nas używa tylko kilku z nich. Ale rzeczywistość pokazuje, że w sieci znaleźć można ich kilkaset. W poszukiwaniu dokładniejszej informacji, zajrzałem na popularną Wikipedię, która choć nie zawsze jest w pełni wiarygodnym źródłem wiedzy (jako że każdy internetowy szaraczek może w niej wprowadzać zmiany), to i tak stanowi potężną bazę faktów. I tak oto natrafiłem na anglojęzyczną listę wszystkich liczących się mediów społecznościowych dostępnych kiedyś i dziś. Naliczyłem tam aż 208 pozycji, co już samo w sobie robi piorunujące wrażenie, a zaznaczyć trzeba, że nie sposób znaleźć i spisać wszystkie, bo kto wie, co głębiej skrywa internet.

Czytaj dalej 20 serwisów społecznościowych, na których powinieneś (lub nie) mieć konto – część 2

Kilka moich przykładów wartościowego YouTube’a

Do YouTube’a najczęściej podchodzi się na dwa sposoby. Można kojarzyć go głównie z zabawnymi, krótkimi filmikami, których zadaniem jest dostarczenie prostej rozrywki. Często natknąć się możemy na kompilacje najśmieszniejszych nagrań lub różnego rodzaju gagi kabaretowe w wykonaniu mniej lub bardziej amatorskich twórców. Łatka często tandetnego humoru była, jest i będzie trwale przypisana do YouTube’a. W końcu człowiek zawsze będzie szukał sposobów na rozluźnienie się, a ta metoda jest sprawdzona i trafia do szerokiego grona odbiorców. Jednak poziom profesjonalizmu wzrasta, co widać choćby na przykładzie ostatnich kilku lat. W wyniku tego, coraz częściej możemy zastać nie tylko ambitniejszy humor, ale także wiele produkcji o innych charakterach, które spokojnie przemawiają za wartościową stroną serwisu YouTube. Tak, taka również istnieje.

Czytaj dalej Kilka moich przykładów wartościowego YouTube’a